Witam serdecznie. Mamy już za sobą z córcią 6 spotkań z pastą Nenedent baby, więc możemy już jej wystawić ocenę. Zwłaszcza, że jesteśmy obie zadowolone. Nasze pierwsze mycie ząbków nową pastą przy użyciu silikonowej nakładki na palec nie obyło się bez kłopotów, bo córcia zaprotestowała i odmówiła współpracy. Szybko okazało się, że zwyczajnie potrzebuje odrobiny czasu i swobody, by samej zmierzyć się z nową sytuacją. Gdy samodzielnie zdjęła paluszkiem odrobinę pasty z nakładki i spróbowała, kupiła ten smak. Następnego dnia rano i przy każdej kolejnej próbie mycia ząbków sama podchodziła na sam widok mojego palca przybranego w silikonową nakładkę. Jeżeli chodzi o smak pasty, dla mnie entuzjazm córci to najlepsza rekomendacja. Sama też spróbowałam i muszę przyznać, że mi też ten smak odpowiada. Jest słodki, ale nie za słodki, o odrobinę ziołowym zapachu i smaku. Bardzo przyjemny i moim zdaniem dobrze, że nie owocowy, bo stanowi dobry „smakowy pomost” do „dorosłej” pasty. Silikonowa nakładka sprawdza się w stu procentach. Dla mnie to spora wygoda, a dla córci przyjemny masaż dla dziąsełek. Do szczoteczki nie mogła się wcześniej przyzwyczaić, więc w kwestii mycia ząbków nastąpił u nas obecnie prawdziwy przełom. Z uwagi na fakt, że córcia nie potrafi jeszcze wypluć pasty, podoba mi się, że pasta nie pieni się nadmiernie. Również kolejna, w mojej ocenie, zaleta Nenedent baby wiąże się z brakiem umiejętności wypluwania pasty przez moją córcię, a zaletą tą jest skład pasty, bo jest bez fluoru. Bardzo mnie to cieszy, bo nie jestem zwolenniczką fluoryzacji. O ksylitolu też słyszałam bardzo dużo dobrego w kontekście jego działania przeciwpróchnicowego, więc jako składnik pasty dla dzieci sprawdza się idealnie. Na koniec napiszę, że rewelacyjnym pomysłem jest dołączenie do pasty silikonowej nakładki. Sama będąc w aptece, nieraz o taką pytałam, ale wracałam zawsze ze szczoteczką, więc zestaw pasta + nakładka jest dużym ułatwieniem dla rodziców. Czy poleciłabym? Z czystym sumieniem polecę znajomym, którzy mają małe dzieci, Nenedent baby, bo sama zamierzam przez kilka najbliższych miesięcy przy niej pozostać.