Pasażerka zaczęła rodzić w trakcie lotu. Stewardesa ruszyła na pomoc

Podróż z Senegalu do Belgii zamieniła się w niezwykłe wydarzenie, gdy jedna z pasażerek Brussels Airlines niespodziewanie zaczęła rodzić w trakcie lotu. Dzięki szybkiej reakcji stewardesy i pasażerów, dziecko przyszło na świat na wysokości kilku tysięcy metrów.

Linie lotnicze opublikowały poruszające zdjęcieLinie lotnicze opublikowały poruszające zdjęcie
Źródło zdjęć: © Getty Images/Instagram
Dominika Najda

Stewardesa rozpoznała objawy

Lot z Dakaru do Brukseli właśnie się rozpoczął, gdy jedna z pasażerek zgłosiła silny ból. Stewardesa Jennifer Joie, podejrzewając, że to coś więcej niż zwykłe skurcze, natychmiast podjęła działania.

Z pomocą przyszła jej inna pasażerka – świeżo upieczona pielęgniarka, która zaczęła monitorować skurcze rodzącej kobiety. O sytuacji powiadomiono pilotów, którzy podjęli decyzję o powrocie do Dakaru. Jednak akcja porodowa postępowała zbyt szybko, a dziecko przyszło na świat jeszcze w trakcie lotu.

Pierwsze momenty po narodzinach były pełne napięcia. Wkrótce jednak samolot wypełnił najpiękniejszy dźwięk – pierwszy krzyk zdrowego noworodka.

Na pokładzie znajdował się również lekarz, który zbadał dziecko i potwierdził, że dziewczynka, nazwana Fanta, jest zdrowa. Dla pasażerów była to magiczna chwila, która z pewnością zapadnie im w pamięci.

Chwila napięcia i wielka ulga

Jennifer Joie, która sama jest matką, przyznała, że choć stewardesy przechodzą szkolenia dotyczące różnych sytuacji awaryjnych, poród na pokładzie to coś, na co nie da się w pełni przygotować.

- Szkolimy się na wypadek różnych sytuacji, nawet porodu, ale nic nie przygotuje cię na taką chwilę w rzeczywistości – powiedziała Jennifer w rozmowie z portalen New York Post – Gdyby nie moja praca jako stewardesa, pewnie zostałabym położną.

Linie Brussels Airlines pochwaliły profesjonalizm i opanowanie stewardesy oraz pasażerów, którzy pomogli w tym niezwykłym wydarzeniu. Bycie członkiem załogi to coś więcej niż tylko latanie. To troska o ludzi, niezależnie od sytuacji, podkreśliła linia lotnicza.

- To prawdziwy przykład pracy zespołowej, troski i niezwykłych momentów, które mogą wydarzyć się w przestworzach – podsumowało w poście Brussels Airlines na Instagramie.

Poród na pokładzie samolotu to rzadkie wydarzenie, ale dzięki profesjonalizmowi i zaangażowaniu załogi oraz pasażerów, wszystko zakończyło się szczęśliwie. Fanta przyszła na świat w wyjątkowym miejscu, a jej historia na pewno pozostanie niezapomniana.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Instagram
  2. New York Post
Wybrane dla Ciebie