Okulary z Chatem GPT na maturę? Sprawdził, jak to działa

Środowisko uczniowskie (i nie tylko) rozpaliła wiadomość o okularach wyposażonych w Chat GPT, które pojawiły się na polskim rynku. Wielu uczniów upatruje w nich możliwość łatwiejszego zdawania egzaminów, w tym matury. Okazuje się jednak, że skuteczność okularów jest dyskusyjna.

Uczniowie używają okularów z Chatem GPT. Tyle kosztująUczniowie używają okularów z Chatem GPT. Tyle kosztują
Źródło zdjęć: © Instagram
Marta Słupska

Rozwiążą zadanie, przetłumaczą tekst

Okulary Even Realities to zaawansowane technologicznie urządzenie, które łączy funkcje inteligentnych okularów i czatbota. Dzięki wbudowanemu Chatowi GPT użytkownik może w czasie rzeczywistym tłumaczyć teksty, identyfikować lokalizacje czy rozpoznawać osoby na pomnikach. Patrząc na kartkę z zadaniami, może także od razu generować rozwiązania.

Czy są jednak skuteczne na testach, np. czy pomogą zdać maturę? Tu odpowiedź nie jest jednoznaczna. Jak bowiem wynika z filmików Nataniela Brożnowicza, współtworzącego startup @maturalni, korzystanie z technologii w trakcie egzaminu ustnego jest niezwykle trudne.

Tiktoker postanowił przetestować możliwości okularów z Chatem GPT podczas ustnej matury z języka polskiego. Eksperyment pokazał, że choć technologia może być pomocna, nie jest wolna od wad.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Podczas testu Nataniel próbował odpowiedzieć na pytanie dotyczące konfliktu moralnego w "Antygonie" Sofoklesa. Okazało się, że korzystanie z okularów wymaga nie tylko umiejętności kontrolowania wzroku, ale także odpowiedniego akcentowania wypowiedzi, by nie brzmiała jak wyuczona recytacja.

Jeśli chcemy wyposażyć się w takie okulary, będziemy musieli słono zapłacić. Ich cena zaczyna się w Europie od 700 euro. Okulary mają przy tym różne funkcje, takie jak wymienne ramki czy możliwość wymiany szkieł na korekcyjne. Influencer rozmawiał z uczniami, którzy przyznali, że już ich używają.

Błędy prosto z Chata GPT

Jednak technologia nie jest nieomylna. Przykłady ze szkół pokazują, że AI może wprowadzać w błąd.

Polonistka z Bydgoszczy zauważyła, że uczniowie korzystający z Chatu GPT w swoich wypracowaniach popełnili kardynalne błędy, opisując nieistniejące motywy z lektur.

- Byłam przekonana, że uczniowie znaleźli to w internecie. Wpisywałam treść rozprawek w wyszukiwarkę, ale nic się nie pojawiało. Wtedy syn powiedział: "A może rozprawkę napisała im sztuczna inteligencja? ". Sprawdziliśmy to. Syn włączył GPT i kazał mu napisać rozprawkę na dany temat, opierając się na tej lekturze. Inteligencja od razu zaczęła opisywać ten sam zmyślony motyw, który pojawił się we rozprawkach kilku uczniów - relacjonuje nauczycielka cytowana przez Radio Eska.

To dowód na to, by nie wierzyć bezgranicznie w to, co wyświetli nam Chat GPT… nie tylko na szkłach okularów.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Boop
  2. Radio Eska
Wybrane dla Ciebie