Trwa ładowanie...

Oddała dzieci do domu dziecka, bo jej nie słuchały

Matka oddała swoje dzieci do domu dziecka, ponieważ jej nie słuchały. Jak się okazuje, sprawa ma drugie dno. W programie "Uwaga! TVN" nastolatkowie przyznali, że nie chcą wracać do domu rodzinnego, bo matka się nad nimi znęcała, a MOPS nie reagował. Sprawa trafiła do prokuratury.

Zobacz film: "Ma 6 dzieci. Usłyszała potworny komentarz na swój temat"

spis treści

1. Dzieci oddane do domu dziecka

Pani Małgorzata wychowywała troje dzieci samotnie, ponieważ kilka lat temu ich ojciec wyjechał do pracy w Wielkiej Brytanii. Ze względu na to, że rodzina miała niebieską kartę, była pod opieką kuratora i MOPS-u.

Z relacji krewnej wynika, że mimo problemów rodzinnych, dzieci (obecnie 14, 16 i 18 lat) są wspaniałe i nigdy nie było żadnych zarzutów pod ich adresem. Ponadto mają bardzo dobrą opinię ze szkoły. Mimo to matka postanowiła oddać swoje nastoletnie dzieci do domu dziecka, ponieważ według niej sprawiały problemy wychowawcze.

Nastolatkowie patrzą na całą sytuację z innej perspektywy. Z ich relacji wynika, że kobieta regularnie się nad nimi znęcała, wyzywała ich i dochodziło do sytuacji, kiedy musieli przed nią uciekać. Potrafiła roztrwonić wypłatę w tydzień i nie mieli za co żyć. Jak zaznaczają, nie chcą do niej wracać i w domu dziecka czują się lepiej, niż w domu rodzinnym.

"Byłam dla niej śmieciem, dzi…, k…, su… Nie było dnia, żeby tak na mnie nie powiedziała" – mówi najstarsza córka w rozmowie z TVN.

Kiedy jeden z nastolatków wyznał, że jest gejem, spotkał się ze straszną reakcją ze strony matki. "Był płacz i wyzwiska" – wspomina chłopiec. Wtedy pani Małgorzata postanowiła pojechać z nim do Warszawy i oddać pod opiekę starszemu o 30 lat mężczyźnie, w którym się zakochał. Z relacji brata pani Małgorzaty, który był przy tym, kobieta sprzedała syna za 500 zł. Sprawą zajęła się prokuratura.

2. Dzieci pozostawione bez opieki

Jak się okazuje, mimo że rodzina była pod opieką ośrodka pomocy społecznej, nikt nie zauważył, że dzieci przez długi czas były pozostawione bez opieki. Nie było również reakcji na zgłoszenia dzieci. Instytucja postanowiła się nie wypowiadać ze względu na tajemnicę zawodową i ustawę o ochronie danych osobowych.

Co się dalej stanie z nastolatkami? Ich ojciec uważa, że nie zaopiekuje się nimi, ponieważ nie ma gdzie wrócić. Zabranie dzieci do Wielkiej Brytanii według niego też nie wchodzi w grę.

Z kolei pani Małgorzata zreflektowała się i chce odzyskać tylko najmłodszego syna. Nie zamierza utrzymywać kontaktu z córką, ponieważ "wykańczała ją psychicznie", a drugi jest gejem, co stanowi dla niej barierę nie do przeskoczenia.

"Tu jest małe otoczenie, każdy mnie tu zna. Chciałaby pani, żeby ktoś panią palcami wytykał? Chciałabym, żeby podjął się leczenia. Może wtedy wystąpię o to, żeby do mnie wrócił" – powiedziała matka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.