Przerażone dziecko w aucie
Zdarzenie, do którego doszło na stacji paliw w Brzezinach, udowadnia, że w czasie postoju auta bez kierowcy konieczne jest zaciąganie hamulca ręcznego. Szczególnie, jeśli w środku znajduje się dziecko.
- Staliśmy przy aucie, gdy nagle usłyszeliśmy przerażający krzyk kilkuletniego dziecka. Rozejrzałem się po stacji i dostrzegłem granatowego minivana, który przy wyłączonym silniku staczał się coraz szybciej w kierunku zmagazynowanych butli z gazem i pomp do odbioru paliwa z cystern. W aucie znajdował się przerażony 9-10-latek - relacjonował inspektor Krzysztof Śmierzyński z Wydziału Szkolenia Straży Miejskiej m.st. Warszawy, który był świadkiem zdarzenia.
Inspektor Śmierzyński miał akurat dzień wolny i wybierał się ze znajomymi na wycieczkę. Traf chciał, że zatrzymali się na stacji, by odpocząć.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Gdy zauważył, co się dzieje, dobiegł do minivana, otworzył jego drzwi i w porę zaciągnął hamulec ręczny. Było o włos od tragedii, bo auto coraz szybciej sunęło w kierunku butli z gazem i pompy paliwowej.
"Po chwili do samochodu podbiegł zdenerwowany ojciec chłopca, który podziękował za uratowanie auta, a przede wszystkim znajdującego się w nim syna. To zdarzenie z pewnością nauczy kierowcę zaciągania ręcznego hamulca w czasie postoju" - czytamy w komunikacie na stronie warszawskiej straży miejskiej.
Bezpieczeństwo dziecka w samochodzie
W mediach regularnie pojawiają się informacje dotyczące bezpieczeństwa dzieci przebywających w autach. Wiążą się one z koniecznością stosowania fotelików samochodowych dopasowanych do wielkości dziecka, jak również zasad związanych z tym, by nigdy nie zostawiać maluchów samych w pojeździe.
Dziecko zamknięte samo w samochodzie znajduje się bowiem w śmiertelnej pułapce. Do tragedii dochodzi najczęściej w upalne dni, gdy temperatura wewnątrz auta rośnie.
Jeśli jesteśmy świadkami takiej sytuacji, powinniśmy niezwłocznie podjąć działania ratunkowe: spróbować samodzielnie otworzyć pojazd, a jeśli nie będzie to możliwe, wezwać służby ratunkowe. W takich momentach o życiu lub śmierci mogą decydować minuty, a nawet sekundy.
"Nie pozostawajmy obojętni w takich sytuacjach! Każdy, kto w słoneczny, ciepły dzień zobaczy dziecko lub zwierzę zamknięte w samochodzie, powinien zareagować. Jeżeli odszukanie rodzica lub opiekuna nie jest możliwe, należy od razu powiadomić służby ratunkowe w tym policję, dzwoniąc na numer alarmowy 112. Podczas takiej rozmowy telefonicznej uważnie trzeba słuchać oraz wykonywać polecenia dyspozytora numeru alarmowego lub policjanta. Możemy usłyszeć polecenie, aby dla ratowania życia wybić w samochodzie szybę" - apelowali w przeszłości policjanci z Płońska w wydanym komunikacie.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl