Nowa podstawa programowa do życia w rodzinie to bubel?

Nie jest odpowiedzią na pytania młodzieży. Nic nie mówi o orientacji seksualnej. Wskazuje za to na ogromną rolę rodziny, przy czym słowo seks pada w niej dokładnie dwa razy. Taka jest nowa podstawa programowa do wychowania do życia w rodzinie. I tego będą uczyć się dzieci od IV do VIII klasy.

Nowa podstawa programowa do WDŻ kładzie nacisk na funkcje rodziny, a nie na seksualność młodzieżyNowa podstawa programowa do WDŻ kładzie nacisk na funkcje rodziny, a nie na seksualność młodzieży
Źródło zdjęć: © (123RF) Nowa podstawa programowa do WDŻ kładzie nacisk na funkcje rodziny, a nie na seksualność młodzieży

Pytania młodzieży pozostaną bez odpowiedzi?

Wychowanie do życia w rodzinie, choć nie jest przedmiotem obowiązkowym, w tym roku budzi dużo kontrowersji. To poniekąd za sprawą autorki podstawy programowej – prof. Urszuli Dudziak, znanej z prawicowych poglądów przeciwniczki aborcji, antykoncepcji i zwolenniczki naturalnych metod planowania rodziny.

Przeczytaj także:

W tym duchu utrzymana jest też właśnie nowa podstawa programowa do nauczania tego przedmiotu. Widać w niej wpływ wartości chrześcijańskich i nauczania św. Jana Pawła II – spora część dokumentu poświęcona jest bowiem rodzinie. O samej edukacji seksualnej jest niewiele. Można wręcz rzec – bardzo mało. Przyjrzeliśmy się dokumentowi i o zdanie postanowiliśmy zapytać eskpertów z Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton, która organizuje protest przeciw podstawie programowej do WDŻ w tej formie. Dlaczego apelują o zmiany?

Co będzie z twoim dzieckiem 1.09.2017?

- Ta podstawa nie odpowiada na potrzeby młodzieży. Nie zaspokaja ich ciekawości. Największy nacisk położony został na rodzinę. Wiedza na temat seksualności jest tylko dodatkiem – komentuje Paulina Trojanowska-Malinowska, edukatorka seksualna, psycholożka i wolontariuszka Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton.

I dodaje, że dokument nie uwzględnia też tego, o co pytają młodzi ludzie. A chcą wiedzieć, co się z nimi dzieje podczas dojrzewania, czy masturbacja jest szkodliwa, jak flirtować, jak poradzić sobie z rówieśniczą agresją seksualną. Dopytują o antykoncepcję, pytając np., czy założenie dwóch prezerwatyw to bardziej skuteczna metoda, jak i o pornografię, sprawdzając, czy pokazuje ona to rzeczywisty obraz kontaktów seksualnych między ludźmi.

Wiedza podana z katedry, bez dyskusji

W nowej podstawie programowej nie ma miejsca na dyskusję. - Jest za to jedna, słuszna wizja świata i seksualności – podkreśla Paulina Trojanowska-Malinowska. A tymczasem powinna ona zapewniać rzetelną, merytoryczną i neutralną światopoglądowo wiedzę na temat seksualności. To wszystko powinno być dostosowane do wieku dziecka. Od lat walczył o to prof. Lew Starowicz, polski autorytet w dziedzienie seksuologii. Jak się okazuje – bezskutecznie.

To, z czego można się cieszyć to fakt, że nowa postawa do WDŻ wspomina o wiedzy na temat chorób wenerycznych, nauczyciel ma mówić o AIDS, przekazać informacje na temat budowy układu rozrodczego męskiego i damskiego. Reszta budzi ogromne zastrzeżenia.

- Ta podstawa bardzo dużo mówi na temat relacji rodzinnych. Ja bym chciała, żeby każde dziecko w swojej rodzinie było szczęśliwe i bezpieczne, ale niestety tak nie jest. W wielu przypadkach młodzi ludzie potrzebują wsparcia także poza środowiskiem rodzinnym. A gdzie je dostaną, jeśli nie w szkole? Zajęcia na podstawie tego dokumentu takiej pomocy – niestety – nie zapewnią – mówi Paulina Trojanowska-Malinowska z Grupy Ponton.

Co więcej, bardzo niewiele mówi się w tej podstawie o młodzieńczej seksualności. A jeśli już jest wspominana, to w negatywnym znaczeniu. Należy więc zadać sobie pytanie – skoro uczniowie dostaną w szkole negatywny obraz swoich potrzeb, gdzie później będą szukać odpowiedzi na pytania? - W sieci. To nie jest rzetelne, wiarygodne i bezpieczne źródło wiedzy - przestrzega psycholożka.

Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton głośno mówi o tym, że nowa podstawa programowa do wychowania do życia w rodzinie budzi obawy. Dlatego już 1 września przy Metrze Centrum w Warszawie organizuje akcję pt. "Zwalniam się z WDŻ".

"Czy wiesz, że w całym dokumencie (wraz z komentarzem do podstawy) słowo 'rodzina' pojawia się w różnych odmianach i wariacjach 173 razy, a słowo 'seks' pojawia się 2 razy, jako cyberseks oraz uzależnienie od seksu? Nie zgadzamy się na nową podstawę programową, która zupełnie nie kryje się z tym, że jest próbą wcielenia w życie katolickiej moralności na szczeblu szkolnym. Mamy poczucie, iż będzie to krzywdzące dla części uczniów i uczennic, bo o ile można się z taką moralnością zgadzać i ją akceptować, to część społeczeństwa ma inne poglądy i wizję własnego życia. O czym autorzy/rki chyba zapomnieli" – pisze Ponton na swoim profilu na Facebooku.

Przeczytaj także:

- - Nie chodzi nam o to, żeby młodzież przestała uczęszczać na i tak nieobowiązkowy przedmiot. Chcemy, by w szkołach młodzi ludzie uczyli się o rzeczach, które ich interesują, dostawali odpowiedzi na nurtujące pytania. By mogli otwarcie rozmawiać o seksualności, ponieważ sami takiej otwartości od dorosłych oczekują. Mam wrażenie, że ta podstawa została stworzona przed osoby dorosłe, które były nastolatkami 30 lat temu i dla osób dorosłych. Brakuje pozytywnego podejścia do seksualności, dyskusji, obalania mitów i błędnych przekonań oraz wspierania młodych w ich rozwoju – podsumowuje Trojanowska-Malinowska.

O opinię na temat nowej podstawy programowej do WDŻ poprosiliśmy też rodziców. Karolina jest mamą 10-letniej Weroniki, która już za kilka dni rozpocznie naukę w czwartej klasie szkoły podstawowej. - Z jednej strony podoba mi się nacisk na rodzinę. Uważam, że powinniśmy pokazywać dobre wzorce. Z drugiej jednak strony seks jako uzależnienie, zagrożenie i źródło zapłodnienia to trochę za mało. Wygląda na to, że boimy się współżycia, wstydzimy się o nim mówić - komentuje 36-latka.

Wybrane dla Ciebie
Kara może wynieść nawet milion złotych. UE nakazuje pozbyć się tej rośliny
Kara może wynieść nawet milion złotych. UE nakazuje pozbyć się tej rośliny
Nawet 1900 zł miesięcznie. Wiele matek nadal nie wie o tym świadczeniu
Nawet 1900 zł miesięcznie. Wiele matek nadal nie wie o tym świadczeniu
Ile oczu i łapek mają żaby i krety? Praca domowa wywołała burzę
Ile oczu i łapek mają żaby i krety? Praca domowa wywołała burzę
Imiona dla chłopców, które mogą rządzić w 2026 roku. Tak wskazała AI
Imiona dla chłopców, które mogą rządzić w 2026 roku. Tak wskazała AI
Greckie imię dla dziewczynki wraca do łask. Kojarzy się ze sztuką i harmonią
Greckie imię dla dziewczynki wraca do łask. Kojarzy się ze sztuką i harmonią
Jak zablokować shortsy u dziecka? Ekspert pokazuje prosty sposób
Jak zablokować shortsy u dziecka? Ekspert pokazuje prosty sposób
Najstarszy maturzysta w Polsce znów zasiądzie w ławce. Ma 87 lat
Najstarszy maturzysta w Polsce znów zasiądzie w ławce. Ma 87 lat
Prezent na komunię może zainteresować skarbówkę. Te limity trzeba znać
Prezent na komunię może zainteresować skarbówkę. Te limity trzeba znać
Wycofanie popularnych chusteczek dla dzieci. GIS ostrzega przed produktem
Wycofanie popularnych chusteczek dla dzieci. GIS ostrzega przed produktem
Współpracownik Trumpa o autyzmie. Ekspertka: mam dla pana złą wiadomość
Współpracownik Trumpa o autyzmie. Ekspertka: mam dla pana złą wiadomość
Oznacza "panujący nad światem". Dziś rzadko nazywa się tak chłopców
Oznacza "panujący nad światem". Dziś rzadko nazywa się tak chłopców
Co czwarty nastolatek pije codziennie. Lekarz: nie ma bezpiecznej ilości
Co czwarty nastolatek pije codziennie. Lekarz: nie ma bezpiecznej ilości