Nietypowy zakaz na osiedlu we Wrocławiu. Rodzice oburzeni

Na ogrodzeniu placu zabaw znajdującym się na osiedlu Popowice we Wrocławiu zawieszono tabliczkę, która wzbudziła zdziwienie w okolicznych mieszkańcach. Napisano na niej, by podczas zabawy na placu zabaw zachować ciszę.

Na placu zabaw zawisła dziwna tabliczka. Internauci: "Milcz, jak się bawisz!"Na placu zabaw zawisła dziwna tabliczka. Internauci: "Milcz, jak się bawisz!"
Źródło zdjęć: © East News / serwis X

"Podczas zabawy na placu zabaw zachowaj ciszę"

Nietypowy nakaz zbulwersował przede wszystkim rodziny z dziećmi. Mieszkańcy pytani przez dziennikarzy lokalnego radia o swoje zdanie w tej sprawie, nie kryją oburzenia i dodają, że plac zabaw jest miejscem publicznym i nie powinno się wymagać od dzieci zabawy w ciszy.

- Najbardziej mnie dziwi, że w miejscu, które jest stworzone dla dzieci, a nie mamy wielu placów zabaw we Wrocławiu, jest tak problem - powiedziała jedna z kobiet w rozmowie z "Radiem Wrocław".

- Każdy był kiedyś dzieckiem i wie, że dziecka nie da się uciszyć - dodaje pytany mężczyzna.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


- Dziecko jest dzieckiem i ma prawo do zabawy. Po to jest plac zabaw - wtóruje mu inna kobieta.

Mieszkańcy zwracają uwagę na to, że dla osób mieszkających w usytuowanych nieopodal blokach krzyki dobiegające z placu zabaw mogą być uciążliwe, szczególnie jeśli ktoś pracuje w domu, jednak robienie hałasu jest integralną częścią rozwoju dzieci i trudno wymagać od nich, by zachowywały się cicho.

Jeden z mieszkańców zdradził, że nietypowa tabliczka może być wynikiem interwencji jednego z sąsiadów, ponieważ na żadnym innym placu zabaw w okolicy nie pojawiła się podobna plakietka.

Dzieci nie mają się gdzie bawić?

Kontrowersyjną tabliczkę pokazał też na portalu X (dawniej Twitter) aktywista miejski i działacz społeczny Jan Mencwel.

"Dorośli: 'dzieci to w ogóle już nie chcą wychodzić na zewnątrz nic tylko telefon i playstation'.

'Na zewnątrz', które dorośli zgotowali dzieciom:" - napisał, publikując fotografię plakietki przytwierdzonej do ogrodzenia.

Wpis Mencwela skomentowało kilkadziesiąt osób. Wielu z nich pisze, że współcześnie dzieci mają coraz mniej przestrzeni na osiedlach do swobodnej zabawy.

"Ja byłem aktywnym dzieciakiem, ale ostatnio wróciłem na to moje dziecięce osiedle jako dorosły i boisko, na którym grałem, to teraz parking, 'Zakaz gry w piłkę' porozwieszane, ulice coraz szersze i ruchliwsze, osiedla ogrodzone płotem, teren szkoły zamknięty" - napisał jeden z internautów.

"'Milcz, jak się bawisz!'. Nie wierzę, że ktoś mógł wpaść na tak idiotyczny pomysł..." - skomentował ktoś inny.

Zwrócono także uwagę na problematykę związaną z niewłaściwym projektowaniem osiedli:

"Problem zaczyna się od dorosłych, którzy pozwalają projektować osiedla - koszmary akustyczne. Hałas jest szkodliwy dla zdrowia, przyczynia się do choroby niedokrwiennej serca i depresji. Różne interesy - 8-letniego Kazia i 80-letniej Kazimiery - należy godzić już podczas projektowania. Można mieć i plac zabaw i możliwość otwierania okien - jeśli się myśli przed, a nie patrzy tylko, jak wcisnąć jak najwięcej na jak najmniejszej powierzchni. Ale do tego potrzebne jest dobre prawo".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie