WAŻNE
TERAZ

"Biedy nie ma". Premier podał limit zarobków lekarzy

Nie żyje Kubuś Michalak z Sosnowca. 4-latek chorował na neuroblastomę IV stopnia

Kubuś chorował na neuroblastomę IV stopnia z przerzutami do węzłów chłonnych, wątroby i szpiku. Dzielnego 4-latka w walce z chorobą wspierała cała Polska. Wszyscy życzyliśmy mu powrotu do zdrowia. Niestety, dotarła do nas druzgocąca wiadomość. Chłopiec zmarł.

4-letni Kubuś cierpiał na neuroblastomę IV stopnia4-letni Kubuś cierpiał na neuroblastomę IV stopnia
Źródło zdjęć: © Facebook

Neuroblastoma IV stopnia

Kubuś rozwijał się do trzeciego roku życia tak samo, jak jego rówieśnicy. Wtedy jego mama zauważyła niepokojące sygnały. Pod koniec czerwca 2019 r. u chłopca pojawiła się wysoka gorączka, której nie udało się zbić. Lekarze rozkładali ręce - początkowo nikt nie mógł postawić diagnozy.

Jego stan nie poprawiał się, dlatego został przyjęty na oddział Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Dopiero badania przeprowadzone w śląskiej placówce pokazały, że sytuacja jest poważna. Badanie USG ujawniło guza 10 na 7 cm. Niestety, umiejscowiony był tak, że usunięcie chirurgiczne nie wchodziło w grę.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Kubuś Michalak przeszedł chemioterapię

Diagnoza lekarzy była ciosem dla matki Kuby. Chłopiec chorował na neuroblastomę IV stopnia. Jest to bardzo rzadki nowotwór, który występuje u dzieci. Kubuś musiał przejść chemioterapię. Choroba była już w bardzo zaawansowanym stadium. Przerzuty pojawiły się na organach wewnętrznych, niestety w pewnym momencie lekarze zauważyli komórki nowotworowe również na kościach.

W leczeniu chłopca pomagali również ludzie z całej Polski. W trakcie internetowej zbiórki zebrano na leczenie chłopca ponad 1 mln złotych. Niestety, Kubuś był podopiecznym hospicjum dla dzieci Alma Spei. Zmarł w domu.

Czym jest neuroblastoma?

Neuroblastoma to choroba dziecięca. Nowotwór rozwija się w życiu płodowym dziecka w wyniku nieprawidłowości układu współczulnego. 50 proc. chorych na neuroblastomę dzieci ma mniej niż 2 lata, 3/4 pacjentów to 4-latkowie, natomiast 90 proc. diagnozowanych nie osiągnęło jeszcze wieku 10 lat.

Choroba atakuje niespodziewanie i może rozwijać się bardzo szybko. W ostrej neuroblastomie guz może podwoić swój rozmiar w ciągu doby.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie