Chłopiec uzależniony od aerozolu
48-letnia Di Kendrick, mama nastolatka, postanowiła podzielić się swoimi tragicznymi przeżyciami, by ostrzec innych rodziców. Wielu z nich nie wie o nietypowych uzależnieniach swoich dzieci, które mogą mieć tragiczne konsekwencje. Tak było w przypadku jej syna.
Dopiero po jego śmierci, jego koledzy opowiedzieli jej, że chłopiec od 5 lat wdychał aerozol. Nastolatek i jego koledzy myśleli, że to tylko zabawa, żaden z nich nie zdawał sobie sprawy, że to może być tak śmiertelnie niebezpieczne. Wtedy kobieta skojarzyła wcześniejsze fakty, na które do tej pory nie zwracała uwagi.
Pod łóżkiem syna jego siostra znalazła kiedyś dużo pustych opakowań po dezodorantach, wtedy jednak wszyscy uznali, że po prostu ma bzika na punkcie zapachu, nawet żartowali, że zamiast prysznica używa dezodorantu.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Mama znalazła syna nieprzytomnego w łóżku. Jak opowiadała w rozmowie z Fabulous, kiedy weszła do pokoju, był już kompletnie siny. Pod łóżkiem leżały dwie puste butelki po dezodorancie w aerozolu. Instynktownie natychmiast wezwała pogotowie, ale wiedziała, że na ratunek jest już za późno. Kobieta przyznaje, że chyba nigdy w życiu nie daruje sobie, że nie weszła do jego pokoju chwilę wcześniej. Ma nadzieję, że jej historia będzie sygnałem ostrzegawczym dla innych rodziców. Wielu z nich nie wie, co tak naprawdę robią ich dzieci.
Lekarze ostrzegają, że wdychanie aerozoli może powodować zaburzenia oddychania i krążenia, zdarzają się też przypadki śmiertelne. Substancje zawarte w aerozolach mogą prowadzić też do uszkodzeń mózgu i innych narządów wewnętrznych.
Zobacz także: Przemoc i uzależnienia u dzieci. Co powinno zaniepokoić rodzica?
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl