Ryzyko obumarcia płodu
Jak podaje Telewizja Lublin, gdy pani Renata Matuszyńska została przyjęta na oddział szpitala przy ulicy Jaczewskiego w Lublinie, istniało wysokie prawdopodobieństwo, że dojdzie do obumarcia ciąży. Lekarze podjęli dramatyczną decyzję o cesarskim cięciu.
Zabieg musiał być przeprowadzony niezwykle precyzyjnie, ze względu na niewielkie wymiary dziecka. Gdy dziewczynka przyszła na świat, ważyła zaledwie 350 g i mierzyła 26 cm. Jest to najmniejsze utrzymane przy życiu dziecko urodzone w Polsce.
Ratowanie życia wcześniaka
Mimo że do porodu doszło w maju, dziewczynka dopiero pod koniec września będzie mogła opuścić szpital.
Najmniejsze urodzone dziecko nie było w stanie przeżyć bez wsparcia personelu medycznego i bez specjalistycznych sprzetów. Z uwagi na niedojrzałość płuc, przez pierwsze 10 tygodni oddychał za nią respirator. Dopiero po tym czasie niemowlę zaczęło oddychać samodzielnie.
Ku zaskoczeniu lekarzy, nie stwierdzono, żeby dziecko miało bardzo częste u wcześniaków poważne zaburzenia wzroku lub słuchu. Najbliższe miesiące i lata pokażą, czy rozwój dziecka jest w pełni prawidłowy, ale na tę chwilę nie ma poważnych powodów do obaw.
Zobacz też: Choroby wcześniaków
Faustynka wychodzi do domu
Dziewczynka, która otrzymała imię Faustyna, w chwili narodzin mierzyła zaledwie 26 cm. To połowa przeciętnej długości ciała donoszonych noworodków.
W reportażu Telewizji Lublin neonatolodzy opowiadają, że bali się brać tak małe dziecko na ręce.
Dziś dziewczynka waży ponad 2 kg, a jej rozwój jest prawidłowy. Po 4 miesiącach hospitalizacji, szczęśliwi rodzice wkrótce będą mogli zabrać dziewczynkę do domu.
Zobacz też: Okrzyknięto ją najmniejszym noworodkiem, gdy urodziła się w 21. tygodniu ciąży. Teraz ma 3 lata
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródła
- lublin.tvp.pl