Modlili się, zamiast udać do lekarza. 7-latek zmarł

Wiara potrafi zdziałać cuda, jednak oprócz modlitwy za chorego nie można zapomnieć o leczeniu. Niestety rodzice 7-letniego Setha Johnson z Playmouth w stanie Minnesota zbyt bardzo zaufali mocy modlitwy. Pomimo tego, iż ich syn ciężko zachorował, nie udali się do lekarza. Skutki ich zaniedbania są dramatyczne.

Monika Matuszko

1 z 5Symptomy pojawiały się wcześniej

Rodzice wychowywali go sami
Rodzice wychowywali go sami © heavy.com

Seth Johnson został adoptowany w wieku 3 lat przez małżeństwo Johnson, którzy posiadali jeszcze szóstkę dzieci. Nie uczęszczał do szkoły, ponieważ rodzice postanowili, że będą go samodzielnie wychowywać i uczyć.

Na parę tygodni przed dramatem rodzina zauważyła, że zachowanie chłopca uległo zmianie. Relacjonowali, że chłopiec przestał sypiać i jeść, często się trząsł, a na jego nogach pojawiły się pęcherze.

2 z 5Diagnozowali go sami

Małżeństwo Johnson
Małżeństwo Johnson © heavy.com

Timothy i Sarah Johnson nie skonsultowali się jednak z lekarzem, ponieważ twierdzili, że zrazili się do opieki medycznej. Na podstawie informacji z internetu samodzielnie "zdiagnozowali" u dziecka uraz mózgu oraz stres pourazowy.

Pęcherze smarowali maściami i miodem medycznym. Para twierdziła, że Seth urodził się z alkoholowym zespołem płodowym i z tego względu tak często choruje. Jednakże w szpitalu, na który się powoływali, nie było żadnej karty ani historii leczenia.

Zobacz także: Wysłali swoją córkę na samobójczy zamach

3 z 5Nie wezwali pomocy

Johnsonowie nie pomogli synowi
Johnsonowie nie pomogli synowi © heavy.com/123rf

Podczas tragicznego weekendu rodzice wyjechali na wesele, a 7-latek został pod opieką 16-letniego brata. Starszy syn w niedzielę rano zaalarmował rodziców, ponieważ brat nie jadł, był ospały i wiotki. Para jednak nie podjęła żadnych działań. Kiedy małżeństwo wieczorem wróciło do domu, zaczęło modlić się za zdrowie Setha, a po kąpieli położyło go spać.

Dopiero kiedy chłopiec stracił przytomność i leżał pokryty wymiocinami, matka wezwała pogotowie ratunkowe. Chłopiec zmarł. Okazało się, że Seth cierpiał na zapalenie trzustki i na sepsę.

Zobacz także: Ubrała martwe dziecko i przyszła z nim na pogotowie

4 z 5Wymiar kary

Małżeństwu Johnsons grozi 12 miesięcy za kratkami
Małżeństwu Johnsons grozi 12 miesięcy za kratkami © 123rf

Tragedia rozegrała się w marcu 2015. Powróciła, ponieważ właśnie teraz małżeństwo zostało oskarżone o zaniedbanie i spowodowanie śmierci syna. Grozi im 12 miesięcy pozbawienia wolności.

Zobacz także: Matka wiozła dzieci w bagażniku

Wybrane dla Ciebie