W tym artykule:
Dlaczego zmarła?
Początkowo szpital potwierdzał śmierć pacjentki, ale nie wyjawiał szczegółów.
"Szpital Kielecki świętego Aleksandra Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Kielcach nie może udzielić informacji o stanie zdrowia pacjentki oraz przyczynach śmierci. W celu zapewnienia dziecku należytej ochrony i opieki poinformowaliśmy o tym przykrym zdarzeniu Sąd Rodzinny oraz Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Szpital jest gotów do współpracy z wszystkimi służbami w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz zapewnienia dziecku należytej opieki. Jednocześnie przekazujemy wyrazy współczucia rodzinie zmarłej" - przekazała Onetowi Agnieszka Nawrot, pełnomocniczka zarządu szpitala.
W połowie maja 2023 roku krakowscy śledczy otrzymali szczegółowe wyniki sekcji zwłok kobiety, z których wynika, że przyczyną śmierci pokrzywdzonej była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wstrząsu krwotocznego z powikłaniem.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Urodzone przez 41-latkę dziecko przeżyło. Kobieta osierociła w sumie pięcioro dzieci: poza nowonarodzonym także 13-letnią córkę, 16-letniego syna i jeszcze dwoje dorosłych. Niemowlę trafiło pod opiekę ojca, zaś nastolatkami miała zająć się babcia mieszkająca w powiecie pińczowskim.
Kto jest winny?
Sprawą zajęła się Prokuratura Regionalna w Krakowie. Katarzyna Duda, jej rzeczniczka, poinformowała, że zakończył się już etap gromadzenia materiału dowodowego.
- Związany on był z pozyskiwaniem dokumentacji medycznej i przesłuchaniem świadków w tej sprawie. Teraz na podstawie tego materiału będą opiniowali biegli - powiedziała "Onetowi".
Do zbadania sprawy powołano specjalny zespół. W jego skład wchodzą członkowie Collegium Medicum Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Mają oni ocenić prawidłowość postępowania członków personelu medycznego kieleckiego szpitala w trakcie ciąży oraz hospitalizacji.
- Uzyskanie tej opinii będzie kluczowe do determinacji dalszego postępowania, czyli ewentualnie da podstawę do przedstawienia zarzutów konkretnym osobom lub do umorzenia sprawy. Na taką opinię będziemy czekać do ośmiu miesięcy - dodaje prokurator Duda.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl