Mama doznała wstrząsu anafilaktycznego. Chciała wypełnić sobie usta

By dbać o swój wygląd, wiele kobiet chętnie korzysta z zabiegów z zakresu medycyny estetycznej. Niestety, część z nich może skończyć się tragicznie, o czym przekonała się matka trójki dzieci. Po wstrzyknięciu botoksu kobieta doznała ciężkiej reakcji anafilaktycznej.

Mama doznała wstrząsu anafilaktycznego. Chciała wypełnić sobie ustaMama doznała wstrząsu anafilaktycznego. Chciała wypełnić sobie usta
Źródło zdjęć: © Facebook
Maria Krasicka

Nieudany zabieg

Mama trójki dzieci Kerry Parry bardzo przeżyła chorobę bliskiej osoby. 43-latka zauważyła, że ostatnie miesiące przyprawiły ją o kolejne zmarszczki, co dodatkowo ją zdołowało. By poprawić sobie nastrój i móc z zadowoleniem patrzeć w lustro, zdecydowała się na botoks.

"Kosmetyczka była w pełni wykwalifikowana, więc myślałam, że wie, co robi i jej zaufałam – mówi. – Nigdy wcześniej tego nie robiłam, więc jak wargi mi spuchły i zsiniały, myślałam, że tak ma być" – dodaje.

Jednak z czasem kobieta zauważyła dziwne objawy i zdecydowała się wrócić do salonu kosmetycznego. Personel poinformował ją, że to okluzja naczyniowa (zatkanie naczynia krwionośnego) i należy wstrzyknąć środek chemiczny, który pozwoli rozpuścić zator.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Kerry
Kerry © Facebook

Reakcja anafilaktyczna

Niestety na tym problemy Kerry się nie skończyły. Pomimo wykonania testu alergicznego na środek rozpuszczający i jedynie niewielkiego obrzęku, kobieta doznała ciężkiej reakcji anafilaktycznej po wstrzyknięciu w wargi.

"W ciągu dwóch minut byłam prawie nie do poznania, więc od razu wiedziałam, że coś jest nie tak" – wspomina.

Kerry doznała reakcji anafilaktycznej
Kerry doznała reakcji anafilaktycznej © Facebook

Personel salonu kosmetycznego natychmiast wezwał karetkę. Kiedy pogotowie przyjechało na miejsce, ratownicy wstrzyknęli Kerry leki przeciwhistaminowe, założyli jej maskę tlenową i powiedzieli, że jadą do szpitala.

"To sprawiło, że spanikowałam. Bałam się, że przestanę oddychać. Powtarzałam tylko, że mam dzieci i chcę je znowu zobaczyć" - mówi.

Apel przerażonej matki

Kobieta została w szpitalu na kilka dni. Lekarze chcieli ją obserwować, w obawie, że gdy leki przeciwhistaminowe przestaną działać, może mieć kolejny wstrząs anafilaktyczny. Szczęśliwie Kerry dobrze zareagowała na leczenie i jest już w domu.

Kerry trafiła do szpitala
Kerry trafiła do szpitala © Facebook

Przerażona mama ma teraz nadzieję, że jej historia ustrzeże innych przed tym, co ją spotkało. Jak dodaje, upiększanie nie jest warte ryzyka i już nigdy tego nie zrobi.

"Tyle kobiet korzysta z botoksu, więc wydawałoby się, że jest to bezpieczne. Jednak z moich późniejszych badań wynika, że okluzje naczyniowe są dość powszechne – mówi. - Zdecydowanie już nigdy nic nie zrobię" - podsumowuje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie