Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Watykan uznał to za cud
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Gdy rodzice przyszli do szpitala, zastali puste łóżeczko. Zaczęli płakać. Z korytarza dobiegał krzyk ordynatora, zagorzałego ateisty: "On żyje! To cud". Tak też uznał Watykan. Albert ma dziś 32 lata. Jego narodziny przyczyniły się do kanonizacji św. Brata Alberta.