Zmniejsza ryzyko infekcji wiosną. Ważna rada od lekarza

Choć sezon infekcyjny mamy za sobą, to niestabilna pogoda i duże wahania temperatur sprawiają, że choroby nie odpuszczą całkowicie. Pediatra, dr hab. n. med. Wojciech Feleszko mówi, co się dzieje na oddziale pediatrycznym i w jaki sposób uchronić pociechę przed zachorowaniem.

Lekarz mówi, co dzieje się na oddziale pediatrycznym. Ma też radę dla rodzicówLekarz mówi, co dzieje się na oddziale pediatrycznym. Ma też radę dla rodziców
Źródło zdjęć: © Getty Images/Instagram
Marta Słupska

Niestabilna sytuacja pogodowa

Sezon infekcyjny w Polsce zwykle rozpoczyna się jesienią, gdy temperatury zaczynają spadać, a dzieci wracają do szkół i przedszkoli. Wtedy wirusy łatwiej się rozprzestrzeniają, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie kontakt między dziećmi jest częsty.

Najwięcej zachorowań obserwuje się w okresie zimowym - od listopada do marca - kiedy układ odpornościowy jest osłabiony przez brak słońca, zmęczenie i przebywanie w suchych, ogrzewanych pomieszczeniach.

W kwietniu sytuacja zaczyna się stopniowo poprawiać, ale to jeszcze nie koniec zagrożenia. Choć dni są coraz dłuższe, a pogoda powoli się stabilizuje, wciąż zdarzają się nagłe zmiany temperatur i przelotne ochłodzenia, które mogą sprzyjać przeziębieniom.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Dzieci, spragnione zabawy na świeżym powietrzu, często ubierają się zbyt lekko, co może skutkować nawrotem infekcji. W powietrzu pojawiają się też alergeny, które mogą osłabiać organizm i utrudniać odróżnienie objawów alergii od typowych infekcji.

O tym, że wiosna to z jednej strony czas powrotu do zdrowia i większej aktywności, ale z drugiej - okres przejściowy, który nadal wymaga czujności, szczególnie jeśli chodzi o zdrowie najmłodszych, opowiedział na jednym z wideo pediatra dr hab. n. med. Wojciech Feleszko.

- Przeziębień będzie coraz mniej. W zasadzie od kwietnia obserwujemy znacząco mniej chorych dzieci, a mój macierzysty oddział w ciągu ostatnich tygodni troszeczkę jest bardziej odciążony - podkreśla na nagraniu.

Ubieraj dziecko "na cebulkę"

Ekspert radzi, by w tym czasie ubierać dzieci "na cebulkę", czyli w kilka warstw ubrań. To pomoże zminimalizować ryzyko wychłodzenia i zachorowania.

- Zmiana pogody na cieplejszą oczywiście będzie w sposób naturalny sprawiała, że państwa dzieci będą mniej chorowały, ale z drugiej strony, jeżeli w ciągu dnia najpierw jest zimno, później ciepło, to może dziecko zachorować. Nie z powodu tego, że zimno powoduje przeziębienie, ale z powodu wychłodzenia nabłonka i inwazji wirusów - wyjaśnia dr Feleszko.

- Rozwiązaniem najlepszym jest ubieranie dziecka "na cebulkę", czyli zdejmowanie niepotrzebnej warstwy, która może sprzyjać przegrzaniu, kiedy robi się ciepło i zakładanie tej dodatkowej warstwy, kiedy robi się zimno - dodaje.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Instagram
Wybrane dla Ciebie