Pierwszy uraz swojej pociechy rodzice pamiętają przez długi czas. Dziecko mocno płacze, może pojawić się krew. Po kilku minutach jednak uspokaja się i jak gdyby nigdy nic wraca do zabawy. W miejscu urazu z czasem pojawia się bolesny siniak lub obrzęk. Jeśli dziecko nie wróciło do zabawy, oszczędza miejsce urazu, zgłasza ból - w takiej sytuacji nie ma co zwlekać z podaniem środka przeciwbólowego.
Z bólem pourazowym bardzo dobrze radzi sobie ibuprofen. Jest to lek bezpieczny dla dzieci, a przy tym działa szybko i na długo - dzięki długiemu działaniu wymaga rzadszego podawania niż leki z paracetamolem.
Uraz głowy u dzieci
Większość urazów głowy, których doświadczają dzieci ma charakter lekki. Są powierzchowne i dotyczą powłok czaszki. Ale nawet drobne zranienie w ich obrębie może być przyczyną dużego krwawienia.
Po przemyciu rany i założeniu czystego opatrunku należy zastosować zimny okład, np. woreczek z lodem lub mrożonymi warzywami (przedtem owiń go w ręcznik!). To zmniejszy obrzęk i pozwoli ocenić wielkość rany. Gdy jest duża, najpewniej nie obędzie się bez założenia szwów.
Urazy głowy mogą być niebezpieczne. Nigdy nie wolno ich bagatelizować i w każdej sytuacji konieczna jest uważna obserwacja dziecka przez co najmniej 24 godziny. Co powinno wzbudzić nasz niepokój?
Pilna konsultacja z lekarzem jest konieczna w sytuacji, gdy pojawią się:
- nudności i wymioty,
- zaburzenia oddechowe,
- nierówność lub poszerzanie się źrenic,
- niedowład,
- nadmierna senność,
- zaburzenia świadomości.
Nie zawsze można uniknąć wypadku. Rodzice muszą jednak być zapobiegliwi i zrobić wszystko, by zabezpieczyć swoją pociechę przed poważnymi konsekwencjami urazu.
Złamania i stłuczenia u dzieci
Na szpitalne oddziały ratunkowe często trafiają dzieci, u których doszło do urazów kończyn powstałych m.in. w konsekwencji upadku z wysokości czy niefortunnego postawienia stopy. W przypadku młodych ludzi siła uderzenia wcale nie musi być duża, by doszło do kontuzji.
Ich szkielet jest bardziej elastyczny niż u dorosłych, a okostna, zawierająca dużą ilość włókien, jest grubsza. To wszystko sprawia, że kość nie łamie się całkowicie, ale pęka tylko z jednej strony. Taki uraz określa się mianem złamania zielonej gałązki. W tego typu kontuzji rzadko dochodzi do przemieszczania się względem siebie odłamów, mimo to konieczne jest założenie opatrunku gipsowego.
Kiedy więc dojdzie do wypadku i podejrzewamy, że doszło do uszkodzenia kości, trzeba jechać z dzieckiem do szpitala. Wykonane tam zostanie badanie RTG.
Na szczęście nie każdy upadek kończy się złamaniem, mimo to miejsce urazu może być obrzęknięte i bolesne. Można przyłożyć do niego zimny okład. Jeśli nasza pociecha skarży się na ból, podajmy jej lek przeciwbólowy. Zachęćmy też dziecko do odpoczynku i do położenia kontuzjowanej kończyny na podwyższeniu. Jeśli obrzęk będzie się powiększał lub ból nasili się, trzeba jechać do lekarza.
Małe dzieci są narażone na urazy. Na szczęście w zdecydowanej większości przypadków są one lekkie i nie wymagają wizyty u lekarza. Trzeba jednak czujnie obserwować dziecko i reagować, gdy pojawią się niepokojące objawy.