Każdej nocy boi się o życie córki. Nawet najmniejszy wysiłek odbiera jej dech

3-letnia Sophie zmaga się z bezdechem sennym, ma opóźnienie rozwojowe, a do tego - jak alarmuje jej mama - znikąd pomocy. Ashley Hughes przyznaje, że każda noc to dla niej wyzwanie. - Przestaje oddychać na 45 sekund, czasem dłużej. Potem oddycha przez 10–15 sekund i cykl się powtarza.

Matka walczy o życie córki.Matka walczy o życie córki.
Źródło zdjęć: © Instagram
Angelika Grabowska

Dziewczynka przestaje oddychać na 45 sekund

Ashley Hughes, mieszkanka hrabstwa Lancashire w Wielkiej Brytanii, od ponad dwóch lat bezskutecznie walczy o skuteczne leczenie swojej córki. Trzyletnia Sophie cierpi na poważne zaburzenia oddychania, w tym bezdech senny, który powoduje, że dziecko przestaje oddychać.

- Przestaje oddychać na 45 sekund, czasem dłużej. Potem oddycha przez 10–15 sekund i cykl się powtarza. Zastanawiam się każdej nocy: "Czy ona oddycha? Czy jeszcze żyje?'" - mówi zdesperowana matka w rozmowie z The Sun.

Dziecko wymaga pilnej diagnostyki i leczenia, jednak mimo kwalifikacji jako przypadek "klinicznie pilny", nie otrzymało dotąd konkretnego terminu.

Życie bez dzieci - co na to seniorzy?

Dziewczynka ma problemy z oddychaniem. Nie uzyskuje pomocy
Dziewczynka ma problemy z oddychaniem. Nie uzyskuje pomocy © Instagram

Walka o życie córki i walka z systemem

Sophie nie tylko zmaga się z przewlekłymi problemami z oddychaniem, ale także z postępującym zaburzeniem rozwojowym. Według matki jej rozwój mowy zatrzymał się na poziomie dziecka w wieku około 12–18 miesięcy, a stan ogólny pogarsza się wraz z każdym tygodniem oczekiwania.

- Ma trzy lata i nie potrafi biegać, skakać ani wchodzić po schodach - relacjonuje mama dziewczynki. - Nie mogę przestać się zastanawiać, czy ma te problemy, ponieważ jej organizm jest stale pozbawiony tlenu.

- Moja córka codziennie cierpi z powodu systemowych błędów NHS. Żądam interwencji, zanim jej stan się jeszcze pogorszy – mówi kobieta.

Historia Ashley i Sophie to przykład szerszego zjawiska — systemów opieki zdrowotnej, które w obliczu dużej liczby potrzebujących nie zawsze są w stanie odpowiednio zareagować, nawet w przypadkach uznanych za pilne. Wymaga to zmian systemowych: lepszej koordynacji, transparentnych procedur i rzeczywistego wsparcia dla najbardziej wrażliwych pacjentów.

Źródło: The Sun

Wybrane dla Ciebie