Dławisz okrągłolistny pochodzi z Dalekiego Wschodu i do Polski trafił jako roślina dekoracyjna. Z czasem zaczął jednak przenikać z przydomowych ogródków do natury, na dobre zadomawiając się w polskich lasach i zaroślach.
Z żywopłotu do lasu
To wyjątkowo silnie rosnące pnącze, które owija się wokół podpór; tam, gdzie ich nie znajdzie, tworzy gęste, krzaczaste zarośla. Jego pędy pokryte są licznymi, drobnymi pąkami z ostrymi, kłującymi łuskami. Liście dławisza są zielone, okrągławe lub eliptyczne, o karbowano-piłkowanych brzegach. Kwiaty wyrastają najczęściej w kątach liści, a jesienią roślina rodzi drobne, kuliste owoce w intensywnym, pomarańczowym kolorze.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Przez lata ogrodnicy polecali dławisza do obsadzania ekranów dźwiękochłonnych, tworzenia zielonych ścian i żywopłotów. Niestety, jego ekspansywna natura sprawiła, że stał się poważnym zagrożeniem dla rodzimej przyrody.
Groźny gatunek inwazyjny
Dławisz wykształcił mechanizmy fizjologiczne, które pozwalają mu skutecznie wygrywać walkę o zasoby z rodzimymi gatunkami. Jego pędy mogą przyrastać nawet o 4 metry rocznie, co prowadzi do całkowitego zacienienia i zagłuszenia innych roślin. W efekcie różnorodność biologiczna ulega drastycznemu zmniejszeniu, a naturalna regeneracja lasów zostaje zahamowana.
Z tego powodu dławisz trafił na listę gatunków inwazyjnych (IGO) objętych restrykcjami w całej Unii Europejskiej. Zgodnie z przepisami, do sierpnia 2027 roku musi on zniknąć z naszych ogrodów.
Jak się go pozbyć?
Jeśli masz tę roślinę u siebie, nie zwlekaj. Należy ją wykopać wraz z korzeniami i przekazać do punktu odbioru odpadów zielonych (PSZOK). Samo wycięcie pędów lub wyrzucenie ich na przydomowy kompost nie wystarczy – roślina ma ogromne zdolności regeneracyjne i może szybko odrosnąć.
Źródła: gov.pl, zielonyfront.pl