Elektronika na pierwszym miejscu
Badanie przeprowadzone przez firmę Komputronik metodą CAWI na próbie 2379 osób wykazało, że aż 48,9 proc. respondentów planuje wręczyć dziecku prezent elektroniczny. W tej kategorii prym wiodą laptopy, które wybiera 34,2 proc. badanych.
Drugie miejsce zajmują smartwatche i opaski fitness (24,3 proc.), a dopiero trzecie – smartfony (16,2 proc.). To zaskoczenie, biorąc pod uwagę popularność telefonów wśród dzieci, ale eksperci sugerują, że wiele dzieci komunijnych może już posiadać własne urządzenie.
Z danych wynika, że 30,8 proc. osób planuje zakupy prezentów komunijnych w internetowych sklepach z elektroniką. W wyborze kierujemy się przede wszystkim praktycznością (28,6 proc.), dopasowaniem do budżetu (26,8 proc.) oraz chęcią spełnienia marzeń dziecka (16,4 proc.).
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Obserwuje się również wzrost zainteresowania prezentami inwestycyjnymi – np. zakupem złota lub zakładaniem kont oszczędnościowych.
Ile wydajemy na prezenty komunijne?
Najczęściej deklarowaną kwotą przeznaczoną na prezent komunijny jest przedział 501–1000 zł – wskazało go aż 50 proc. ankietowanych. Co piąty badany wydaje nawet ponad 3000 zł, zwłaszcza jeśli pełni funkcję rodzica chrzestnego. Zresztą to właśnie rodzice chrzestni są głównymi darczyńcami – aż 70 proc. z nich przyznaje, że planuje przeznaczyć na prezent największą kwotę w rodzinie.
Zaskakuje fakt, że żaden respondent nie wskazał czytnika e-booków jako prezentu. To może świadczyć o małej świadomości potencjału edukacyjnego tego typu urządzeń albo o silnej dominacji bardziej "widowiskowych" technologicznie sprzętów.
Wyniki badania jednoznacznie wskazują na nowy kierunek, w którym zmierza tradycja komunijnych prezentów. Elektronika wyparła już nie tylko klasyczne zegarki i rowery, ale również gotówkę. Technologia stała się nieodłącznym elementem dzieciństwa, także w kontekście ważnych uroczystości religijnych.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- Komputronik