Uratować może słowo-klucz
Według danych Komendy Głównej Policji każdego roku w Polsce dochodzi do ponad dwóch tysięcy przypadków wykorzystania seksualnego dzieci. Wiele z nich dotyczy wykorzystywania dzieci przez osoby z jego otoczenia – nauczycieli, księży, trenerów, członków rodziny.
Policja ostrzega jednak rodziców przed osobami, które "polują" na dzieci w miejscach, gdzie jest ich dużo. Przed szkołą, na placu zabaw czy w pobliżu boiska przestępcy seksualni mogą wtopić się w tłum i bezpiecznie przyglądać się swoim potencjalnym ofiarom.
Rodzice powinni więc uczulić dzieci na to, by nie oddalały się z nikim nieznajomym. Z danych Policji wynika również, że przestępcy seksualni często, jako wabika używają stwierdzenia, że rodzice dziecka wiedzą o tym, iż ta osoba ma dziecko np. zaprowadzić do domu.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
W takich sytuacjach należy zastosować prosty trik, którym podzieliła się ostatnio pewna amerykanka na antenie telewizji Fox 10 Phoenix. Przypomniała sytuację, w której pewien nieznany mężczyzna chciał zwabić jej nastoletnią córkę do samochodu. Powiedział jej, że jej brat leży w szpitalu. Są przy nim jej rodzice, a on ma ją zabrać do szpitala.
Dziewczynka powiedziała, że wsiądzie do samochodu, jeśli mężczyzna poda… słowo-klucz ustalone wcześniej z rodzicami. Mężczyzna nie miał pojęcia o co dziewczynce chodzi, więc musiał odjechać bez niej.
Specjaliści radzą, by nie lekceważyć takich sytuacji i przygotować się do nich wcześniej. Wystarczy ustalić z dzieckiem słowo, lub zdanie, które będzie musiała mu podać osoba np. odbierająca dziecko ze szkoły w zastępstwie rodziców.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl