Najlepsze metody, aby nauczyć dziecko dyscypliny

spis treści
rozwiń

Jak wychować dziecko na porządnego człowieka? Jak trzymać nerwy na wodzy, kiedy nasz szkrab ignoruje zakazy i polecenia?

Jak nauczyć dziecko dyscypliny bez bicia? Częściej karać czy nagradzać? Takie pytania zadaje mnóstwo rodziców, którzy czasem czują się bezradni w wychowywaniu malucha.

Co robić, a czego unikać, by nie popełnić błędów wychowawczych? Dlaczego klaps wymierzony dziecku nie wychowuje, tylko szkodzi? Jak radzić sobie z buntem i oporem nieposłusznego dziecka?

Zobacz film: "Jakie błędy wychowawcze najczęściej popełniają rodzice?"

1. Klaps jako metoda wychowawcza

Mimo prawnego zakazu używania przemocy fizycznej wobec dzieci wielu współczesnych rodziców nadal uważa, że bicie dzieci uczy dyscypliny.

Klaps to najgorsza metoda wychowawcza, świadcząca o porażce wychowawczej i bezradności dorosłych. Nie uczy posłuszeństwa, a jedynie unikania kary przez maluchy.

Kiedy dziecko znajduje się w pobliżu rodzica, będzie grzeczne, kiedy oddali się – zacznie rozrabiać. Bijąc dzieci, nie nauczymy ich, co jest dobre, a co złe.

Rodzice bijący własne pociechy wykorzystują swoją przewagę rodzicielską i siłę fizyczną, bo czują się bezradni, nie znajdują innych, bardziej „humanitarnych” metod wychowania. Oczywiście, każdemu zdarzają się gorsze dni i może stracić panowanie nad sobą.

Nie ma idealnych rodziców, którzy nigdy nie popełniliby jakiegoś błędu wychowawczego. Wiadomo, że maluchy potrafią być irytujące. Trzeba mieć jednak świadomość, dlaczego bicie dzieci to nie najlepsza strategia działania rodziców.

  • Bijąc dzieci, nie uczysz ich, dlaczego coś jest zakazane, niedozwolone.
  • Bijąc dzieci, uczysz ich agresji. Dziecko wychodzi z założenia, że skoro mama bije, to ja też mogę bić słabszych. Agresja fizyczna staje się dla malucha metodą załatwiania własnych interesów. Wygrywa ten, kto ma władzę i jest silniejszy.
  • Bijąc dzieci, ignorujesz ich uczucia. Bite dzieci są często lękliwe, nieśmiałe, pełne obaw, zamknięte w sobie, podatne na sugestie, mają poczucie niższości i dają się wykorzystywać innym, nie potrafią bronić własnego zdania.
  • Bijąc dzieci, ograniczasz szacunek do siebie jako rodzica. Spada autorytet rodzicielski. Wzbudzasz strach w dziecku; tresujesz, a nie wychowujesz.
  • Bijąc dzieci, można stracić kontrolę nad sobą. Kiedy nie skutkuje jeden klaps, wymierza się drugi, trzeci i następny. Pojawia się eskalacja przemocy.
  • Bijąc dzieci, powodujesz, że tracą pewność siebie i wiarę we własne możliwości.

2. Rodzicielska konsekwencja

Kiedy denerwuje nas niegrzeczne zachowanie dziecka, które jest nieposłuszne i ignoruje nasze polecenia, zamiast dać się sprowokować i wymierzać sprawiedliwość klapsem, lepiej się wyciszyć.

Można czuć się bezradnym jako rodzic, można być złym, zagniewanym, sfrustrowanym, ale negatywne emocje nie mogą pchać nas do bicia dzieci.

Lepiej mówić o swoich uczuciach, np.: „Jestem zdenerwowana, że ignorujesz moja polecenia”. Niech słowa będą ostrzeżeniem dla szkraba, że nie warto przeciągać struny.

Kiedy czujesz, że złe emocje zaczynają brać nad tobą górę, wyjdź do drugiego pokoju, weź kilka głębokich wdechów i dopiero kiedy się uspokoisz, wróć do całej sytuacji.

Staraj się też zrozumieć punkt widzenia dziecka. Może zamiast ciągle upominać: „Nie wkładaj palców do gniazdka!”, lepiej kupić zaślepki na kontakty. Nieposłuszeństwo dzieci nie wynika czasem z ich złej woli, ale po prostu z ciekowości dziecięcej. Niegrzeczne maluchy nie zdają sobie często sprawy, że coś może im zagrażać.

Kiedy maluch jest agresywny wobec ciebie lub innych, bije kolegów, chwyć go za rękę i powiedz, że nie wolno bić innych, bo to boli. Jako rodzic musisz wyznaczać pewne granice.

Kiedy szkrab histeryzuje w hipermarkecie, bo nie chcesz kupić mu zabawki, wyjdź z nim ze sklepu i postaraj się odwrócić jego uwagę. Tłumaczenie w tej sytuacji może się na niewiele zdać. Wyjaśnienia odłóż na potem.

Kiedy możliwe jest pójście na kompromis, nie upieraj się przy swoim. 15 minut więcej zabawy przed snem nie jest chyba powodem, dla którego warto się spierać i szarpać sobie nerwy, a po wyczerpującej zabawie maluch może szybciej usnąć.

Pamiętaj, że każda rodzicielska odmowa powinna być racjonalnie uzasadniona. Nie można mówić: „Nie, bo nie!”. Lepiej powiedzieć: „Nie wybiegaj na ulicę, bo możesz wpaść pod samochód!”, „Nie dotykaj gorącego żelazka, bo się poparzysz!”, „Nie wolno ruszać nożyczek bez pozwolenia, bo możesz się pokaleczyć!”.

Pamiętaj, że w wychowanie dziecka wpisany jest też system kar i nagród. Chwal dziecko, kiedy się grzecznie zachowuje, wypełnia twoje polecenia, ładnie się bawi z młodszym rodzeństwem.

Kiedy jednak zawini, musisz wymierzyć karę. Przed wymierzeniem kary wysłuchaj malca, co ma na swoje usprawiedliwienie. Pamiętaj, że kara powinna być adekwatna do przewinienia, następować bezpośrednio po nietolerowanym zachowaniu dziecka i że nie wolno karać kilkakrotnie za to samo.

Najlepiej, by dziecko miało szanse zadośćuczynić – kiedy pomaże kredkami biurko, niech pomoże ci w jego czyszczeniu; kiedy grymasi podczas obiadu, zrezygnuj z podawania deseru; jeśli bije kolegę w piaskownicy, odbierz mu przyjemność huśtania się na huśtawce.

Jeśli chcesz mieć posłuszne dziecko, umiej sama przyznawać się do błędów. Kiedy uderzysz malucha, przeproś. Ucz też przepraszania innych. Świeć rodzicielskim przykładem zamiast bić i tyranizować. Agresja bowiem rodzi jeszcze większe nieposłuszeństwo i chęć zemsty.

Następny artykuł: Rodzic wie najlepiej

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
i bądź na bieżąco!