Dziecko wcisnęło guzik zabawki. Wtedy mama przeżyła szok

Zaskakująca wada fabryczna zabawki. Zamiast piosenek sprośne żartyZaskakująca wada fabryczna zabawki. Zamiast piosenek sprośne żarty
Źródło zdjęć: © Getty Images/TikTok
Karolina Rozmus

Pewna mama postanowiła na TikToku podzielić się swoim odkryciem. Interaktywna zabawka dla niemowląt zamiast wydawać zabawne dźwięki i powtarzać alfabet, opowiada sprośne i wulgarne dowcipy. W krótkim czasie wideo oburzonej matki stało się viralowe, a popularna sieć supermarketów szybko wycofała zabawkowy pilot do telewizora ze swojej oferty.

Takie żarty "opowiadała" zabawka

Ashley Lynn, która udostępnia treści na TikTok pod nazwą @mamabearash, postanowiła podzielić się ze społecznością internetową pewną historią. Opowiada, że na Boże Narodzenie jej babcia podarowała córce Lynn zabawkę – interaktywny pilot do telewizora dla małych dzieci.

Jak można przeczytać w opisie zabawki udostępnionym przez producenta: "Podświetlany pilot zabawkowy dla małych dzieci z piosenkami ABC, historiami, muzyką i zabawnymi efektami dźwiękowymi oraz przyciskami o różnych kształtach i teksturach". W świetle tego, co wydarzyło się niedługo później, opis brzmi wręcz groteskowo.

Młoda matka oburzona z powodu feralnej zabawki
Młoda matka oburzona z powodu feralnej zabawki © TikTok

Młoda mama włożyła baterie do pilota i dała go dziecku. Niedługo później, podczas podróży samochodem, gdy maluch wciskał guziki na pilocie, matka usłyszała coś niepokojącego. Zabawka "właśnie powiedziała coś o strzelaninie samochodowej" – relacjonuje kobieta.

W wideo Lynn zaprezentowała możliwości feralnego pilota: z jego głośników wydobywają się m.in. sprośne żarty o tematyce seksualnej nawiązujące do księży.

"Tom powiedział swojemu przyjacielowi, że ma pod sobą pracę z 10 000 osób" – słychać kolejny żart z zabawki. "Jego przyjaciel odpowiedział: Wow, musi być dyrektorem generalnym w korporacji". "Tom powiedział: Nie, on kosi trawę na cmentarzu" – pada z zabawkowego pilota puenta żartu.

Zabawka wycofana, internauci rozczarowani

Zszokowana TikTokerka w wideo prosi Walmart o wyjaśnienie.

"Co zamierzacie z tym zrobić?" – takie słowa skierowała młoda mama do sieci amerykańskich sklepów oraz do producenta zabawki także w mailu.

Producent w krótkim czasie wycofał zabawkę z rynku i poinformował Lynn, że prowadzi dochodzenie w tej sprawie – poinformowała Ashley Lynn w kolejnym wideo.

Internauci pochwalili mamę za jej interwencję, a także nagłośnienie sprawy. Wprost nazywali ją bohaterką. Jednak nie wszyscy okazali się entuzjastami tego, co zrobiła młoda matka.

Zabawka stała się hitem w społeczności TikToka. Pod filmikami pojawiały się prośby, by Lynn sprzedała zabawkę. Jedna z internautek napisała, że bardzo jej zależy na viralowym pilocie – ma on być prezentem dla męża. Lynn poprosiła kobietę o złożenie oferty i najwidoczniej na nią przystała. Niektórzy byli oburzeni zachowaniem kobiety.

"Zrobiłaś z tego wielką sprawę, żeby wycofać [zabawkę] z rynku. Teraz sama chcesz to sprzedać? Miałaś moje pełne poparcie, dopóki tego nie zobaczyłam!" - odpisała jedna z użytkowniczek TikToka.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie