Idę na spacer, na zakupy, do urzędu. Jadę metrem, autobusem, tramwajem. I spotykam znajomych ze studiów, przyjaciół, daleką rodzinę. Osoby które znam, ale których dawno nie widziałam. Co tam słychać? Co robisz? A, jestem doradcą laktacyjnym. Kim? Wiesz, taką osobą, która pomaga w trudnościach związanych z karmieniem piersią. To z karmieniem piersią mogą być jakieś kłopoty?
Jakże często mamy, którym bardzo zależy na karmieniu dziecka piersią, a mające jakieś trudności, nie trafiają od razu do poradni laktacyjnej. Niestety nierzadko odbywają najpierw wędrówkę po różnych specjalistach, uzyskując mniej lub bardziej trafne wskazówki, a na końcu trafiają do nas (scenariusz optymistyczny). Okazuje się, że gdyby najpierw spotkały się z doradcą laktacyjnym, uzyskałyby poradę nie tylko w zakresie karmienia naturalnego, ale też w razie potrzeby zostałyby skierowane do odpowiednich specjalistów, bo chociaż na karmieniu piersią znamy się najlepiej, to nie próbujemy być alfą i omegą w innych dziedzinach. Współpracujemy z pediatrami, neurologami, rehabilitantami, ginekologami, specjalistami USG, chirurgami. Trzeba wiedzieć i pamiętać, że im wcześniej mama z dzieckiem zgłosi się do poradni, tym łatwiej jest jej pomóc, a ewentualne postępowanie, czy leczenie wdrożone wcześniej, szybciej da oczekiwany rezultat. W laktacji każdy dzień się liczy, dlatego im wcześniej uzyska się dobrą poradę, tym szansa na pełny sukces jest większa. Czasem mamy nawet nie zdają sobie sprawy, że w ich „beznadziejnym” przypadku można jeszcze coś zrobić. Niestety czasem nie szukają pomocy, albo szukają nie tam gdzie trzeba albo niestety pomocy po prostu nie znajdują, gdyż wykwalifikowanych doradców czy konsultantów laktacyjnych jest wciąż za mało. Spróbować zawsze warto i – podkreślam - im wcześniej, tym lepiej.
Kiedy zatem szukać pomocy? Jakim trudnościom jesteśmy gotowi stawić czoła, poszukać przyczyny, znaleźć rozwiązanie, rozwiać wątpliwości?