Dlaczego domowe sposoby leczenia infekcji nie działają?
Zwolennicy naturalnych metod leczenia przeziębienia i grypy podpowiadają, że choroby te można pokonać w łatwy i tani sposób. Zalecają zatem sięgnięcie po czosnek, miód czy sól. Nie zawsze jednak polecane przez nich sposoby łagodzenia objawów infekcji przynoszą rezultaty. Dlaczego? Czy są bezskuteczne? A może to my popełniamy błąd w trakcie przygotowywania mających przynieść zdrowie mikstur?
Sól na ból gardła
Często polecanym sposobem przy infekcjach gardła jest jego płukanie wodą z dodatkiem soli kuchennej. To bardzo stara metoda, często wykorzystywana również w leczeniu starszych dzieci.
I faktycznie, przynosi ulgę, bo działa przeciwbólowo, jak również dezynfekująco. Sól ponadto zmniejsza obrzęk i rozluźnia śluz. Te wszystkie właściwości osiągniemy jednak dopiero wówczas, gdy odpowiednio przygotujemy roztwór. W przeciwnym razie, choćby dodając zbyt dużo soli, uzyskamy efekt odwrotny: podrażnimy gardło, tym samym ułatwiając pracę chorobotwórczym drobnoustrojom.
Ważne jest również, by woda użyta do przygotowania specyfiku miała temperaturę ciała.
Miód do gorącego napoju
Miód ma wiele prozdrowotnych właściwości. Dobroczynnie działa na układ odpornościowy, wzmacnia serce i układ nerwowy. Znany jest jako środek antybakteryjny i antywirusowy. W swoim składzie skrywa też wiele witamin i mikroelementów, by wspomnieć choćby o potasie, żelazie, biotynie, manganie i witaminach z grupy B.
Ten złoty nektar traci jednak swoje dobroczynne właściwości, gdy dodawany jest do gorącej herbaty czy mleka.
By kuracja miodem była skuteczna, napój trzeba najpierw ochłodzić (najlepiej do temperatury 40°C).
W celu wzmocnienia odporności dobrym pomysłem jest również sięgniecie po pyłek pszczeli. Tu jednak uwaga: by ustrzec go przed wyschnięciem oraz utratą cennych składników musi być przechowywany w pojemniku ze szczelnym zamknięciem (np. w słoiku).
Czosnek
Czosnek to roślina ceniona w medycynie ludowej od wieków. Dzisiaj również przypisuje się mu wiele cennych właściwości prozdrowotnych. Działa bakteriobójczo, przeciwwirusowo i przeciwpasożytniczo. Stosuje się go w leczeniu miażdżycy i nadciśnienia.
By jednak obecna w świeżym czosnku allina przekształciła się w aktywną allicynę (a ta właśnie odpowiada za właściwości prozdrowotne tej rośliny) uszkodzone muszą zostać tkanki czosnku. Konieczne jest zatem rozgniecenie ząbka, a im bardziej uszkodzony, tym lepiej.
Warto też pamiętać, że czosnku, podobnie jak miodu, nie wolno ogrzewać. W przeciwnym razie utraci większość cennych substancji. Jeśli chcemy z jego dodatkiem przygotować syrop lub dodać go do mleka, napój musi mieć temperaturą nie wyższą niż 40°C.
Rosół - czy wyleczy przeziębienie?
W leczeniu przeziębienia nie pomoże też rosół. Owszem, jego spożycie poprawi samopoczucie, jednak sam wywar nie jest w stanie zwalczyć przyczyny infekcji.
Od lat pokutuje przekonanie, że ciepłe napoje rozgrzewają, a przy tym niszczą wirusy i bakterie. Zaleca się więc picie grzańca, gorącego mleka lub rosołu. Mimo, że nie zadziałają leczniczo, nie należy całkowicie z nich rezygnować. Dobrze jest rozgrzać organizm i odpocząć, najlepiej leżąc pod ciepłym kocem.
Domowe sposoby leczenia a dzieci
Z domowych metod łagodzenia objawów infekcji nie warto rezygnować. Wiele z nich naprawdę działa i przynosi oczekiwane rezultaty. Pamiętać należy jednak o tym, by dawkować je rozsądnie.
Często stosowane w medycynie ludowej rośliny, choćby czosnek i cebula, są bardzo zdrowe, ale w nadmiarze mogą powodować problemy żołądkowe. Dotyczy to zwłaszcza dzieci, których układ pokarmowy może sobie nie poradzić z trawieniem, wywołując u najmłodszych ból brzucha.
Zdecydowanie bezpieczniejsze są choćby specyfiki przygotowane z buraka. Warzywo to również łagodzi objawy przeziębienia, np. kaszel, ale jest przy tym delikatniejsze w smaku i łatwiejsze w trawieniu.
Warto również pamiętać o zasadach bezpieczeństwa. Jest zdecydujemy się tradycyjny sposób inhalacji (pochylenie głowy nad miską z parującą wodą z dodatkiem olejków eterycznych lub ziół), uważajmy, by dziecko się nie oparzyło.