"Czuję ogarniający mnie strach". Ratownik opisał jedną z trudnych akcji

Ratownik medyczny Tomasz Modrzewski opublikował dramatyczną historię ratowania trzyletniego dziecka. Sytuacja, którą opisał, może przytrafić się w każdej rodzinie. Co wówczas robić?

Trudna akcja ratownikaTrudna akcja ratownika
Źródło zdjęć: © Getty Images/Facebook
Marta Słupska

Trzylatek z problemami z oddychaniem

Historia przytoczona przez ratownika rozpoczyna się od wezwania, które otrzymał tuż przed północą. Dotyczyło trzylatka, który miał problemy z oddychaniem.

"Czuję ogarniający mnie strach. Mimo sporego doświadczenia, tego typu wezwania wciąż nie pozostają bez echa. Nie lubię tego uczucia... Niepohamowany, zimny dreszcz przenika głęboko do brzucha, w klatce piersiowej powietrza jakby mniej. Nie trwa to jednak zbyt długo. Nauczyłem się z tym walczyć!" - napisał Tomasz Modrzewski.

"Dziecko ma bardzo wąskie drogi oddechowe (wielkości jego paluszka). W przypadku zapalenia krtani dochodzi do obrzęku krtani, a proces ten może mieć bardzo gwałtowny przebieg!" - dodał.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Gdy ratownicy dojeżdżają na miejsce, zastają przerażonego ojca i słyszą desperacki krzyk matki. Kobieta stoi w oknie, trzymając na rękach dziecko. Jak zauważa Modrzewski, maluch wykazuje charakterystyczne objawy podgłośniowego zapalenia krtani: szczekający kaszel (kaszel przypomina szczekanie małego pieska lub odgłos foki), duszność, świszczący oddech i chrypkę.

Po zbadaniu chłopca stetoskopem ratownicy wiedzą już, co robić.

"Do przygotowanej wcześniej maski do nebulizacji wlewam płynny lek zawierający budezonid (Lek ten często stosowany jest u dzieci w infekcjach górnych dróg oddechowych). Nakładam odpowiednio dopasowaną maskę na twarz chłopca i już po chwili, na naszych oczach, dziecko zaczyna się poprawiać. Oddycha już dużo lepiej" - czytamy.

"Matka zaczyna płakać ze szczęścia. Ja w duchu też... Kiedy zabieraliśmy chłopczyka do karetki oddychał już swobodnie" - dodaje ratownik.

Czym jest podgłośniowe zapalenie krtani?

Podgłośniowe zapalenie krtani (krup) to choroba, która występuje najczęściej u małych dzieci, zwykle między 6. miesiącem a 5. rokiem życia. Jest to stan zapalny obejmujący dolną część krtani - obszar poniżej fałdów głosowych - i prowadzi do zwężenia dróg oddechowych. Najczęściej ma podłoże wirusowe, a jego charakterystycznym objawem jest tzw. szczekający kaszel.

W przebiegu choroby błona śluzowa krtani ulega obrzękowi, co może powodować trudności w oddychaniu, świst krtaniowy (stridor), chrypkę lub całkowitą utratę głosu oraz niepokój u dziecka, szczególnie w nocy. Objawy często nasilają się wieczorem lub nad ranem i mogą rozwijać się gwałtownie. Dodatkowo mogą im towarzyszyć typowe objawy infekcji wirusowej, takie jak gorączka, katar czy osłabienie.

Podgłośniowe zapalenie krtani najczęściej ma przebieg łagodny i ustępuje samoistnie, ale ze względu na ryzyko niedrożności dróg oddechowych, zwłaszcza u małych dzieci, może być stanem wymagającym pilnej interwencji medycznej. Leczenie polega zwykle na podaniu leków przeciwzapalnych (np. glikokortykosteroidów wziewnych lub doustnych), zapewnieniu chłodnego, wilgotnego powietrza i monitorowaniu stanu dziecka. W cięższych przypadkach konieczna może być hospitalizacja.

Co robić, gdy wystąpi?

Ratownik medyczny Tomasz Modrzewski radzi, by w razie wystąpienia objawów podgłośniowego zapalenienia krtani w pierwszej kolejności zachować spokój.

"Wiem, łatwo się mówi, w końcu chodzi o życie Twojego dziecka, ale w tej sytuacji MUSISZ zachować spokój. Kiedy dziecko będzie wyczuwać od Ciebie negatywne emocje, samo zacznie się denerwować, a co za tym idzie coraz szybciej i płycej oddychać, a to może spotęgować duszność! Weź dziecko na ręce i mów do niego spokojnym tonem" - czytamy we wpisie.

"Po drugie, bardzo skuteczne w tej sytuacji jest zimne powietrze! Widziałem już wielokrotnie jak wystawienie dziecka na dwór, czy do okna, oczywiście odpowiednio ubranego (np. owiniętego kocem) bardzo, ale to bardzo łagodzi objawy! W lecie można dziecko podstawić pod zimny nawiew klimatyzatora czy stanąć przy otwartej zamrażarce. Ewentualnie użyj nebulizatora" - dodaje ratownik.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło: Facebook.

Wybrane dla Ciebie