Trwa ładowanie...

Co zrobić, żeby młody człowiek się nie upijał?

Niektórzy rodzice uważają, że jak z nastolatkiem przy stole wypiją lampkę wina czy piwo z jakiejś okazji, to takie oswojenie go z alkoholem uchroni pociechę przed ryzykownym piciem. Nie tędy droga - badania naukowe skuteczności tego rodzaju "profilaktyki” nie potwierdzają. Sprawdź, co jest lepszą metodą.

Zobacz film: "Piła 3 butelki wina dziennie. Wygląda jak ciężarna"

1. Rodzic nadaje kierunek

Z pewnością rodzice mogą wiele zrobić, aby zmniejszyć ryzyko kłopotów alkoholowych i wszelkich związanych z tym powikłań u swoich dzieci. Według specjalistów postawa rodziców wobec alkoholu ma bowiem kluczowe znaczenie dla przyszłych kontaktów z tą używką młodego człowieka.

Naukowcy z University of Adelaide pokazali, że rodzice wywierają wyraźny wpływ na to, czy ich dzieci będą miały kłopoty z alkoholem. Australijski zespół, wśród prawie 3 tys. młodych osób w wieku od 12 do 17 lat, przeprowadził ankiety sprawdzające picie nastolatków oraz różne czynniki, które na ewentualne spożycie alkoholu mogły wpłynąć.

Okazało się, że większość z ankietowanej młodzieży miało kontakt z etanolem do osiągnięcia wieku 16 lat, a aż jedna trzecia piła przynajmniej okazjonalnie. Nie to jednak najbardziej zaciekawiło naukowców.

6 cech dysfunkcyjnych rodziców. Sprawdź, na co zwrócić uwagę
6 cech dysfunkcyjnych rodziców. Sprawdź, na co zwrócić uwagę [8 zdjęć]

Dzieci wychowywane w rodzinach dysfunkcyjnych przez resztę życia ponoszą konsekwencje dorastania w niesprzyjających...

zobacz galerię

- Jeden z głównych wniosków płynących z naszego badania jest taki, że rodzice silniej oddziałują na decyzje ich nastoletniego potomstwa odnośnie używania alkoholu, niż prawdopodobnie zdają sobie sprawę. Zachowanie i nastawienia rodziców związane z alkoholem naprawdę mają znacznie i mogą zapobiec piciu dzieci w młodym wieku - przekonuje kierująca pracami Jacqueline Bowden.

Jak pokazał projekt, dorośli mogą oddziaływać na swoje potomstwo w kilku obszarach. Między innymi przekazując im wiedzę, a z tym, jak się okazało, jest krucho. Na przykład tylko 28 proc. nastolatków wiedziało o tym, że alkohol zwiększa zagrożenie nowotworami, a taka informacja może – jak pokazało badanie - zniechęcić do nadużywania alkoholowych napojów.

Młodzi ludzie pili także mniej, jeśli rodzice wykazywali dezaprobatę dla spożywania alkoholu przez nieletnich.

Jednocześnie piciu sprzyjała akceptacja takiego zachowania przez rówieśników, a jeśli jakiś nastolatek zaczął już regularnie pić, to o dalszym rozwoju wydarzeń decydowała w dużej mierze dostępność alkoholu.

- Dowody te podkreślają potrzebę edukowania młodych ludzi na temat konsekwencji spożywania alkoholu i prezentowania przez rodziców odpowiedzialnych, związanych z alkoholem zachowań. Musimy informować o tym, że coś, co wydaje się niegroźną zabawą, w rzeczywistości niesie konsekwencje na całe życie - zwraca uwagę Lincoln Size przewodniczący Cancer Council SA - organizacji, która pomogła zorganizować badanie.

Autorzy projektu radzą więc po pierwsze rozmowę z dziećmi na temat alkoholu - m.in. zwracanie uwagi na to, że nie każdy pije. Dobrze jest wiedzieć o sprzyjających piciu wydarzeniach w harmonogramie dziecka - wtedy należy przedstawiać odpowiednie oczekiwania wobec nastolatka.

Warto też wziąć pod rozwagę własne picie w obecności dziecka - jak podają badacze, większość alkoholu dorośli spożywają w domu. Dobrym pomysłem są imprezy wolne od alkoholu. Badacze przestrzegają też przed częstowaniem alkoholem młodych ludzi.

2. "Oswajanie" z alkoholem nie pomaga

Tę ostatnią poradę wspierają też wyniki projektu badawczego zespół z University of New South Wales. Jak podają badacze, dosyć często zdarza się, że rodzice chcąc uchronić swoje dzieci przed pijaństwem, próbują oswoić je z etanolem w bezpiecznym środowisku.

W związku z tym pozwalają im na wypijanie czasami niewielkich ilości. Jak sugeruje australijski projekt badawczy z udziałem młodych ludzi w wieku od 12 do 18 lat, to zła strategia.

Wprawdzie nastolatki, które miały kontakt z alkoholem najpierw w domu, upijały się i miały związane z piciem problemy znacznie rzadziej niż ich rówieśnicy zdobywający alkohol z innych źródeł, jednak młodzież, którą rodzice wprowadzali w kontakt z alkoholem w danym roku, rok później aż dwukrotnie częściej zdobywała alkohol poza domem.

Na upijanie się i związane z piciem zaburzenia najbardziej narażone były tymczasem nastolatki, które piły jednocześnie w domu i poza nim.

- Podczas gdy rządy skupiają się na zapobieganiu picia z pomocą edukacji w szkołach i wprowadzaniu odpowiednich praw odnośnie wieku osób mogących kupić i pić alkohol, rola rodziców zwykle jest w tym względzie pomijana. Tymczasem rodzice, ustawodawcy i lekarze powinni zdawać sobie sprawę z tego, że dostarczanie młodzieży alkoholu przez rodziców wiąże się z ryzykiem, a nie z ochroną - twierdzi główny autor badania prof. Richard Mattick.

3. Kiedy rozmawiać z dzieckiem o alkoholu

Z kolei zespół z Pennsylvania State University doradza rodzicom odnośnie najlepszego czasu dla takich rozmów. Choć edukację na temat alkoholu lepiej jest z pewnością rozpocząć wcześniej, to badacze odkryli, że jeden z kluczowych momentów przypada na krótko, zanim młody człowiek rozpocznie studia. Autor badania prof. Robert Turrisi opracował broszurę ze wskazówkami mówiącymi, jak najlepiej rozmawiać z młodzieżą o alkoholu.

Kiedy rodzice niedługo przed rozpoczęciem nauki prowadzili ze swoimi dziećmi rozmowy według tych zaleceń, nasilenie picia u studentów było mniejsze. Przy czym trzeba umieć rozmawiać z nastolatkiem - wykłady ex cathedra raczej zaszkodzą niż pomogą. Nie pomoże też ocenianie nastolatka i niechęć do wysłuchania go.

Oprócz sposobu rozmawiania, liczył się jednak także czas - takie same rozmowy prowadzone już w trakcie trwania pierwszego semestru nie przynosiły tak dobrych rezultatów.

- Ponad 90 proc. nastolatków próbuje alkoholu poza domem, zanim ukończą szkołę średnią. Wiadomo, że mniej problemów powstaje z każdym rokiem, z którym upicie się jest opóźnione. Nasze badania prowadzone w ciągu ostatniej dekady pokazują, że rodzice mogą odegrać ogromną rolę w zminimalizowaniu picia przez młodzież w trakcie edukacji w koledżu, kiedy rozmawiają z nastolatkami, przed rozpoczęciem nauki” - zwraca uwagę prof. Robert Turrisi.

4. Zdrowe relacje w rodzinie - klucz do trzeźwości

Niebagatelna rolę odgrywa, jak się okazuje, także ogólne nastawienie do rodzicielstwa i do dzieci. Mówią o tym na przykład eksperci z Brigham Young University, którzy przeprowadzili badanie z udziałem pięciu tysięcy nastolatków wieku od 12 o 19 lat. Ten projekt badawczy pokazał, że w zapobieganiu upijania się przez nastolatków znacząco pomaga, kiedy rodzice jednocześnie w dostatecznym stopniu wiedzą, co i kiedy robi ich dziecko, a jednocześnie okazują mu wystarczająco dużo rodzicielskiego ciepła.

Młode osoby dorastające w takich domach aż trzykrotnie rzadziej upijały się, niż wychowywane przez rodziców oferujących dużo ciepła, ale mało kontroli i dwukrotnie rzadziej niż dzieci rodziców rygorystycznych, rozliczających nastolatków z przestrzegania ustanowionych zasad, ale okazujących niewiele ciepła. Wyniki pokazały przy okazji, że religijne nastolatki nie tylko rzadziej się upijały, ale w ogóle mniej piły.

Wiedząc, że alkohol ze sklepowych półek raczej nie zniknie i nasza pociecha po niego sięgnie, warto o zminimalizowanie ryzyka szkodliwego picia u naszych dzieci zadbać już wtedy, gdy są małe. Badania wskazują, że dzieci nieświadomie naśladują swoich rodziców – zarówno ich dobre, jak i złe zachowanie. Bywa, że przez całe życie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.