W tym artykule:
Nietypowa choroba
Owen mieszka w Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. Urodził się w 2018 r. i już 2 tyg. po narodzinach została chłopcu postawiona diagnoza. Zespół Beckwitha-Wiedemanna (BWS) to rzadki, uwarunkowany genetycznie zespół wad wrodzonych, charakteryzujący się przerostem języka. Dotyka 1 na 15 tys. dzieci.
Theresa Thomas, mama chłopca, o tym, że jej synek urodzi się z taką chorobą, nie wiedziała przez całą ciążę.
"Owen przyszedł na świat przez cesarskie cięcie, ponieważ był bardzo duży. Znacznie większe niż zwykle były także łożysko i pępowina, dlatego też miałam krwotok i straciłam sporo krwi" - mówi mama chłopca.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Wadę genetyczną zauważono dopiero po porodzie, choć na początku lekarze byli zdania, że język chłopca jest jedynie spuchnięty. Mama chłopca zaczęła jednak dopytywać o stan zdrowia swojego syna i lekarze postanowili dokładnie chłopca przebadać. Okazało się, że organ jest czterokrotnie większy niż powinien być u tak małego dziecka, ale specjaliści postanowili wypisać dziecko do domu.
Wada była dla chłopca bardzo uciążliwa i stwarzała niebezpieczeństwo dla jego zdrowia i życia. Za duży język powodował obturacyjny bezdech senny, jego rodzice byli zmuszeni do stosowania specjalnej aparatury medycznej, by chłopca dotlenić. Dlatego też specjaliści zdecydowali o operacji, w czasie której wycięli część organu, pozostawiając w jamie ustnej niewielką jego część.
Po pierwszej operacji Owen spędził w szpitalu 10 dni. To było ciężkie przeżycie, które doprowadziło mamę chłopca do problemów ze zdrowiem psychicznym, pojawiły się także problemy w małżeństwie Thomasów. "Każdy z nas inaczej poradził sobie z chorobą Owena" - mówi Theresa Thomas.
Życie z chorobą
Operacja zmniejszenia języka pomogła chłopcu. Każdego dnia Owen uczył się, jak jeść, jak inaczej oddychać. Radość nie trwała jednak długo - język chłopca zaczął ponownie rosnąć. Dziecko zaczęło się krztusić, a problemy z oddychaniem wróciły. Co gorsza, ze względu na chorobę, chłopiec ma podwyższone ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej, dlatego też co 3 miesiące poddawany jest badaniom USG, które mogą wykazać ewentualne zmiany w organizmie dziecka.
Obecnie 3-latek jest pod opieką logopedy, który kontroluje postępy chłopca w nauce mówienia. Owen przeszedł także terapię żywieniową, dzięki której nauczył się jedzenia stałych pokarmów.
Mimo tych wszystkich trudności, rodzice chłopca są z niego bardzo dumni i doceniają każdy jego mały sukces. "Owen ślini się bardziej niż większość dzieciaków, a latem musimy uważać, by język się nie poparzył na słońcu, ale czy nie jest uroczy?" - pyta mama Owena i dodaje, że z niecierpliwością czeka na informacje od lekarzy, którzy pracują nad programem leczenia chłopca.
Kobieta ma nadzieję, że historia jej syna będzie inspiracją dla innych dzieci z zespołem Beckwitha-Wiedemanna. "Liczę, że specjaliści od tej choroby opracują w końcu spójny sposób leczenia dla każdego dziecka na całym świecie" - podsumowuje.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl