Za dużo dzieci, za mało miejsc w przedszkolach
Według raportu NIK, liczba wniosków o przyjęcie dzieci do przedszkoli przekraczała liczbę dostępnych miejsc średnio o 30 do 60 proc. 1/3 dzieci nie dostała się do wybranych placówek. Gminy w takiej sytuacji muszą wskazać rodzicom inne placówki, które mogłyby przyjąć dziecko.
Niestety, jak wykazał raport, w części gmin nie spełniono tego obowiązku, a w innych proponowano placówki nieatrakcyjne pod względem lokalizacji czy godzin urzędowania. Tylko 26 proc. rodziców, którzy otrzymali informacje od gminy, skorzystało z proponowanego przedszkola.
Jak się okazuje tylko w 17 spośród 30 kontrolowanych gmin nadano priorytet zadaniu związanemu z dostępnością miejsc w placówkach przedszkolnych. Konsekwencją tego działania jest fakt, że w 14 gminach (spośród 30) nie zapewniono dzieciom pełnej dostępności opieki przedszkolnej.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Co jeszcze stwierdziła kontrola NIK?
Nieprzestrzeganie zasad rekrutacji
Na uwagę zasługuje również fakt, że w prawie połowie gmin, gdzie najwięcej dzieci nie dostało się do wybranych placówek, nie zapewniono im odpowiednich miejsc. To niezgodne z prawem oświatowym.
W ośmiu gminach rodzice nie zostali poinformowani o alternatywnych przedszkolach. W kolejnych 8 nie spełniały one wymogów – władze wskazywały m.in. przedszkola prywatne albo zlokalizowane w innych gminach.
Co więcej, tylko 5 gmin (na 30) przyjęło prawidłowe kryteria naboru do placówek przedszkolnych. W 25 gminach, co najmniej jedno kryterium samorządowe, które obowiązywało na drugim etapie rekrutacji, było niezgodne z prawem. Kryteria te to m.in. wiek dziecka, czas pobytu w przedszkolu, sytuacja prawna rodziców.
W niektórych gminach dzieci nie miały możliwości kontynuowania nauki w placówce, do której uczęszczały w poprzednim roku szkolnym. Dodatkowo pojawiały się takie uchybienia, jak niewłaściwe ogłaszanie wyników naboru i nieinformowanie o powodach nieprzyjęcia dziecka do wybranej placówki.
Te wszystkie niedogodności sprawiają, że zapisanie dziecka do przedszkola jest dla rodziców bardzo stresującym i czasochłonnych przeżyciem. Teoretycznie gmina ma obowiązek przyjęcia dziecka do publicznej placówki. W praktyce wygląda to jednak zupełnie inaczej.
Co rodzice sądzą o przedszkolach
NIK zlecił też badanie ankietowe, w którym wzięło udział 800 rodziców z całej Polski, których dzieci korzystały przez co najmniej rok z opieki przedszkolnej w latach 2016/2017 do 2018/2019.
27 proc. rodziców zadeklarowało, że proces rekrutacji do przedszkoli nie jest dla nich jasny i przejrzysty.
Ok. 50 proc. ankietowanych miało świadomość, że gmina ma obowiązek zapewnienia dziecku w odpowiednim wieku miejsca w placówce przedszkolnej. 16 proc. rodziców zwróciło też uwagę na fakt, że przedszkola nie zapewniają odpowiednich warunków dla dzieci ze specyficznymi problemami zdrowotnymi.
A jakie są wasze doświadczenia z zapisywaniem dzieci do placówek przedszkolnych? Jak to działa w waszej gminie? Dajcie znać przez dziejesie.wp.pl