"Nie jesteście niewidoczni" - rozmowa z Agnieszką Boeske, która ratuje schronisko w Zielonej Górze
Jeśli region, w którym mieszka cała rodzina Boeske, nazywany jest szwedzką Laponią, to Agnieszka jest prawdziwym świętym Mikołajem w kobiecej postaci. Bezinteresowanie zaangażowała się w pomoc schronisku w Zielonej Górze i postawiła na nogi całą swoją intstagramową społeczność. Podczas wideo spotkania na Instagramie zapytałam ją o szczegóły całego zielonogórskiego przedsięwzięcia, jej sposoby na angażowanie setek osób do bezinteresownej pomocy oraz o to, jaki wpływ na to wszystko ma życie w Czerwonym Domku.
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne A. Boeske