6-miesięczna dziewczynka głośno płakała. Niania chciała ją uspokoić, fundując jej poparzenia 2 stopnia
Historia taka jak ta dowodzi, że niektórzy ludzie nigdy nie powinni mieć żadnej styczności z dziećmi. Nie będzie odkryciem stwierdzenie, że osoba, która nie ma cierpliwości i odpowiedniego podejścia do dzieci, nie powinna z nimi pracować i zajmować się nimi.
Oto historia pewnej rodziny, która zatrudniła nieświadomie do opieki nad swoim dzieckiem osobę, która nie tylko nie miała cierpliwości i serca do dzieci, ale również okazała się zwyczajnie szalona.
Ismelda Ramos Mendoza była opiekunką półrocznej dziewczynki, choć w tym przypadku ''opiekunka'', to zdecydowanie nieodpowiednie słowo. Została ona aresztowana pod zarzutem znęcania się nad dzieckiem. Co takiego się stało, że dopuściła się tych niemoralnych czynów?
Na kolejnej stronie zobaczysz WIDEO, które dotyczy wskazówek odnośnie wyboru odpowiedniej niani
Zobacz także: Przeszła 4 porody i 3 operacje. "W każdej chwili mogę się obsikać"
(Nie)godna zaufania
Pewnego dnia Ismelda Ramos Mendoza zajmowała się jak zwykle małą dziewczynką. Podczas przygotowywania przez nią obiadu, dziecko zaczęło głośno płakać. Kobieta wyraźnie nie radziła sobie z uspokojeniem dziewczynki.
W pewnym momencie niania straciła panowanie nad sobą. Chwyciła dziewczynkę i włożyła jej stópki do rozgrzanej patelni na kuchence. Dziecko zaczęło z oczywistych względów płakać i jeszcze głośniej krzyczeć. Niania po wszystkim zachowywała się tak, jakby nic się nie stało.
Poparzenia 2 stopnia
Po powrocie do domu matki dziecka, opiekunka grzecznie się pożegnała i opuściła dom. Dziecko jednak nadal głośno płakało. Zaniepokoiło to matkę, która zaczęła przyglądać się swojemu dziecku. Wtedy odkryła coś przerażającego. Jej mała córeczka miała głęboko poparzone stopy.
Kobieta od razu zażądała wyjaśnień od opiekunki. Ta odpowiedziała, że nie ma pojęcia co się stało i jak dziecko doznało poparzeń 2 stopnia. Matka bez wahania zaalarmowała policję. Ismelda Ramos Mendoza została zatrzymana przez funkcjonariuszy. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, a jego stan był bardzo poważny.
Na kolejnej stronie zobaczysz WIDEO, dotyczące sposobów na sprawdzenie, czy niania krzywdzi dziecko
Debata nad zawodem niani
Zachowanie opiekunki odbiło się szerokim echem w społeczeństwie. W komentarzach najczęściej zastanawiano się, jak taka osoba mogła w ogóle pracować jako niania? Wskazywano także na ogromne okrucieństwo kobiety. Nasuwa się także pytanie, jak Ismelda Ramos Mendoza mogła sądzić, że uczynienie dziecku tak ogromnego bólu spowoduje, że przestani ono płakać.
Ismelda Ramos Mendoza przebywa w areszcie i oczekuje na proces. Poszkodowana dziewczynka będzie długo dochodziła do zdrowia. W Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się dyskusja wokół zawodu niani i możliwości zapobiegania tego typu tragicznych zdarzeń w przyszłości.
Niestety takie historie bardzo wpływają na wizerunek zawodu opiekunek dla dzieci. Należy pamiętać, że wśród tysięcy uczciwie pracujących, troszczących się o dzieci niań, zawsze zdarzyć się może ktoś skrajnie nieodpowiedzialny. Osoby te należy nie dopuszczać do zawodu, a innych niań nie oceniać przez pryzmat takich tragicznych historii.
Zobacz także: Filip Chajzer: To uzależnia, ale warto zaryzykować
Źródła
- relayhero.com