Trwa ładowanie...

6-latka wyszła sama z przedszkola i wróciła do domu. Musiała pokonać trzy przejścia

 Marta Słupska
20.04.2023 16:25
Dziewczynka wyszła sama z przedszkola
Dziewczynka wyszła sama z przedszkola (Getty Images, East News)

Nieuwaga personelu poskutkowała tym, że dziewczynka sama opuściła budynek przedszkola. Policja wraz z dyrektorką placówki wyciągną konsekwencje wobec odpowiedzialnych za to zdarzenie opiekunek. Samodzielny powrót do domu sześciolatki jest tym bardziej bulwersujący, że dziecko ma orzeczoną niepełnosprawność. Jak doszło do tego zaniedbania?

spis treści

1. Wyszła z sali z innym dzieckiem

W środę 6 kwietnia we Włocławku doszło do nietypowego zdarzenia. Na facebookowej grupie dla matek internautka napisała, że, jej sześcioletnia córka niepostrzeżenie wyszła z miejskiego przedszkola przy ul. Dygasińskiego.

Na nagraniu z kamery zainstalowanej w placówce widać, że dziewczynka opuściła salę w godzinach popołudniowych razem z innym dzieckiem, które miało iść już do domu. W szatni sześciolatka szukała wzrokiem rodziców. Następnie ubrała się w buty, kurtkę i czapkę i wyszła z przedszkola.

”W środę, 12 kwietnia jak co dzień, odprowadziłam młodszą córkę (lat 6) do przedszkola w centrum miasta, niedaleko szkoły nr 10. Zawsze chodzimy jedną trasą i zawsze przed godziną 8. W środę, tuż po godzinie 14, otrzymałam telefon od córki (lat 10), iż zastała siostrę w drzwiach domu. Babcia i starsza córka były w szoku, ponieważ wiedziały, że - wraz z mężem - pojechaliśmy autem po młodszą córkę” - napisała matka dziewczynki.

Dziewczynka wyszła sama z przedszkola
Dziewczynka wyszła sama z przedszkola (Getty Images)

Trasa z przedszkola do domu dziewczynki to blisko kilometr drogi, w trakcie której dziecko musiało samodzielnie przejść przez trzy ulice, w tym dwie pozbawione sygnalizacji świetlnej. Na szczęście dziecku nic się nie stało.

”Mieszkamy na ul. Kościuszki, więc trasę do domu córka przebyła sama, a jest to odległość około 900 m. Przez ul. Okrzei musiała przejść przez pasy, musiała pokonać trzy przejścia przez ulicę, z czego dwa bez świateł. Córka przebyła drogę i nie doszło do tragedii, to jest dla nas najważniejsze. Wkładamy dużo energii w wychowanie fajnego i wartościowego człowieka, więc nabyta wiedza pomogła, gdy została sama na ulicy Okrzei” - relacjonuje kobieta.

Zbulwersowana matka zadzwoniła do przedszkola i zapytała, czy jej córka jest w placówce. W odpowiedzi usłyszała, że tak. ”Zapytałam, jak może być w dwóch miejscach jednocześnie? W słuchawce nastawała cisza, telefon przejęła jedna z pań i przeprosiła za sytuację, sama nie rozumiała, jak mogło do tego dojść” - pisze kobieta.

Zobacz film: "Nie tylko ilość snu jest ważna. Liczy się też jakość"

2. Dziewczynka jest niepełnosprawna

Rozzłoszczona kobieta udała się na policję, celem wyciągnięcia konsekwencji i ukarania pracowników placówki, którzy pozwolili dziecku samodzielnie opuścić budynek. Mundurowi zaproponowali jej wniosek karny i wniesienie sprawy do sądu. Sprawę zgłoszono także do wydziału oświaty Urzędu Miasta Włocławek.

”My jako rodzice domagamy się tylko, aby więcej ta sytuacja się nie powtórzyła. Nie pragniemy linczu publicznego, nigdy nie było to naszym zamiarem. Pragniemy tylko wyjaśnienia, jak doszło do tego zaniedbania” - pisze mama dziecka.

Cała sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że sześciolatka jest dzieckiem niepełnosprawnym. Urodziła się z rozszczepem podniebienia miękkiego i twardego, ma niedosłuch obustronny po drenażu. Jak zaznaczyła jej matka, dziewczynka wymaga specjalnego kształcenia, a jej wiek nie jest adekwatny do jej rozwoju.

(Getty Images, East News)

”Prowadzimy czynności w kierunku art. 160 kk i ustalamy czy wyczerpane zostały znamiona przestępstwa tj. czy doszło do narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” - podała w komunikacie nadkom. Joanna Seligowska-Ostatek, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.

Monika Jabłońska, zastępczyni prezydenta Włocławka, która koordynuje pracy m.in. wydziału edukacji, zapewniła, że wobec osób odpowiedzialnych zostaną wyciągnięte konsekwencje. O tym samym zapewniła rodziców również dyrektorka przedszkola.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze