Zabiegi położnicze wykonywane podczas porodu

Anna Liszewska

Właściwie nie ma porodu w czasie, którego nie wykonuje się żadnych zabiegów położniczych. Podczas akcji porodowej konieczne jest monitorowanie czynności serca płodu, czasem poród trzeba indukować, naciąć krocze lub pomóc przy porodzie kleszczami. Zapoznajmy się ze wszystkimi sposobami ingerencji położniczej, byśmy podczas porodu nie były zaskoczone.

Monitorowanie czynności serca płodu–

praktycznie nie ma porodu bez podłączenia matki pod specjalny aparat – kardiotokograf. Jest to aparat rejestrujący skurcze macicy oraz czynność serca płodu, a tym samym reakcję na skurcze porodowe. Skurcze można utrwalić na papierze do dalszej analizy w razie konieczności. Zakłada się ów aparat na brzuch rodzącej na specjalnych pasach.

Przebicie pęcherza płodowego (amniotomia) –

jest to jeden z najczęstszych zabiegów przyspieszających akcję porodową oraz pomagający ocenić stan płodu. Wykonuje go położna lub lekarz za pomocą specjalnego plastikowego haczyka podczas badania ginekologicznego.

Indukcja (wywoływanie) porodu –

poród wywołuje się w sytuacjach zagrożenia życia matki lub dziecka, lub gdy poród nie nadchodzi mimo upływu 40 tygodni ciąży.  W celu wywołania porodu położnik:
a.    Podaje dopochwowo preparat zawierający prostaglandyny w żelu lub tabletce (przyspiesza dojrzewanie szyjki macicy)
b.    Przebija pęcherz płodowy
c.    Podaje oksytocynę, czyli hormon pobudzający czynność skurczową macicy. Podawanie rozpoczyna się od małych dawek cały czas kontrolując stan dziecka

Kleszcze, próżnociąg (vacuum) –

 

W przypadku użycia kleszczy lekarz obejmuje główkę dziecka narzędziem podobnym do pary wygiętych łyżek, po czym mechanicznie wyciąga ją na zewnątrz. Próżnociąg składa się z miseczkowatej końcówki zakładanej na główkę dziecka i podłączonej do pompy próżniowej, która wysysa główkę z kanału rodnego. W chwili obecnej oba te przyrządy stosuje się rzadko i tylko wtedy, gdy główka jest widoczna w kanale rodnym. Oba te zabiegi często są zastępowane cesarskim cięciem (głównie zastępując tzw. średnie i wysokie kleszcze). Oba te zabiegi wiążą się z minimalnym ryzykiem zarówno dla matki jak i dziecka. Dziecko (rzadko) może mieć obrzęk tkanki podskórnej oraz siniaki, matka może doznać urazu dróg rodnych i krocza. Wskazaniami do tych zabiegów są: niedotlenienie płodu, przedwczesne odklejenie łożyska, choroby serca lub płuc matki, wyczerpanie matki, rzadziej ułożenie płodu.

Nacięcie krocza -

jeszcze niedawno było rutynowym zabiegiem wykonywanym w czasie ostrego napierania główki na krocze i rozpierania jego tkanek. Według położników lepiej wykonać kontrolowane nacięcie niż pozwolić skórze popękać w mniej regularny i trudniej gojący sposób. Nacięcie krocza jest zwykle wskazane przy porodach pierwszych, powikłaniowych a także w razie ryzyka pęknięcia niekontrolowanego, gdy pierwsze dziecko urodziło się z dużą wagą.

 

  • Przeczytaj także:

Dieta ciężarnej

Kalendarium badań w ciąży

Ciąża tydzień po tygodniu

Anonim

Nacięcie kocza jest zawsze

Nacięcie kocza jest zawsze bo jak mi powiedziano lekarze nie umieją zszywać pęknięć więc tną wszystkich równo,można sobie ćwiczyć itd mają to gdzieś.Walczyć z bólem jasne może zwykłym ale jak dają oksytocynę a znowu dają każdemu prawie to jest ostro oczywiście bez znieczulenia.W moim wypadku ostro było 20 godzin chciałabym mieć więcej dzieci ale ze wzg na poród i traktowanie w szpitalu ala pokazywanie krocza 40 osobom bo studenci chcą popatrzeć to nie dzięki.Mam nadzieje że śni im się moje krocze w koszmarach.Acha i zaznaczmy że chodziłam prywatnie do ginekologa który w czasie porodu mnie olał a położna z rodziny w sumie też nic nie pomogła w sumie trauma na całe życie ni wspominając o hemoroidach,wypadaniu pochwy po wypychaniu dziecka z łokcia itp myślałam że trzeba mieć pecha że te straszne opowieśći to margines nastawiona pozytywnie poszłam i co i nigdy tego nie zapomne nigdy.

Anonim

jja miałą przy 1 porodzie

jja miałą przy 1 porodzie kleszcze i próżnociag położniczy.....:(

Dodaj nową odpowiedź