Trwa ładowanie...

Zaproszenia na wesela rozdane. Tylko przyjdźcie bez dzieci

Sezon weselny trwa w najlepsze. Wraz z nim wielu rodziców staje przed dylematem. Zabierać dziecko na wesele czy nie? Coraz częściej młoda para sugeruje, że zaproszenie na uroczystość jest tylko dla dorosłych. Niestety rodzice nie zawsze to rozumieją. Przekonała się o tym Sylwia.

Zobacz film: "Miłość bez uprzedzeń. Adoptowali 4 dzieci z albinizmem"

1. Zaproszenie bez dzieci

Ewa z ''Okiem Elizabed'' w prześmiewczy i ironiczny sposób opisała zachowanie matek z dziećmi na weselach. Post zainspirowany został dyskusją na temat weselnych zaproszeń. Czy wypada na nich pisać, że jest tylko dla osób dorosłych? Wydaje się, że od ustalania listy gości są państwo młodzi i to oni mają decydujący głos, kogo zaprosić.

Sylwia i jej mąż planowali, że na ich weselu nie będzie dzieci. W zaproszeniach wpisywali więc tylko ''zapraszamy X i Y''.

- Wydawało nam się jasne, że skoro na zaproszeniu są dwie osoby, to przyjdą dwie, a nie np. cztery. Podczas rozdawania zaproszeń nikt nie spytał, czy może zabrać ze sobą dzieci - tłumaczy.

Nie wszyscy zrozumieli przesłanie. Na weselu pojawiła się para z małym dzieckiem. Obsługa w popłochu musiała szukać dodatkowego krzesełka dla malucha. Nie byli przygotowani na taką ewentualność.

2. Dziecko jest częścią rodziny

Zapytaliśmy rodziców, co sądzą o zabieraniu dzieci na przyjęcia weselne. Zdania były podzielone, ale większość osób skłania się ku pozostawieniu dzieci pod opieką niani.

Nie wszyscy się z tym zgadzają. Zdaniem Joanny kiedyś nie było takiego problemu i każdy przychodził z dziećmi.

- Przykre jest to, że zamieniliśmy tradycyjne, polskie wesele na napuszoną, wystylizowaną i idealnie przygotowaną imprezę. (…) Jak się okazuje, radosne dzieci nie pasują do sztucznej imprezy - pisze Joanna.

Izabela uważa, że wesele to uroczystość rodzinna i dzieci ocieplają swoją obecnością jej nastrój. Oczywiście nie powinny na nim przebywać za długo.

3. Stracone miejsce przy stole

Problem z dziećmi na weselach jest taki, że ich miejsce przy stole musi być opłacone. Czasem jest to połowa kwoty jaka przypada na dorosłego. Nie zawsze jednak te ceny da się negocjować. Kto był na weselu, na którym obecne były dzieci, wie, że to pieniądze niejako stracone. Dziecko nie je tyle ile dorosły, a na samej uroczystości przebywa zwykle dużo krócej.

Dzieci na ślubach i weselach. Te zdjęcia są hitami albumów rodzinnych
Dzieci na ślubach i weselach. Te zdjęcia są hitami albumów rodzinnych [9 zdjęć]

Śluby i wesela nie należą do ulubionych form spędzania czasu małych dzieci. Rodzice często zastanawiają...

zobacz galerię

- W naszym przypadku decyzja o niezapraszaniu dzieci wynikała ze wcześniejszych doświadczeń. Byliśmy na kilku imprezach, gdzie niepilnowane kilkulatki zakłócały przebieg pierwszego tańca, płakały i były marudne. Widać było, że nie czują się dobrze, jeśli nie są w kręgu zainteresowania. Wiem też, że niektórzy moi znajomi nie zapraszali dzieci właśnie ze względów ekonomicznych - tłumaczy Sylwia.

Z tego samego założenia wychodzi nasza czytelniczka Agnieszka.

- Wesele to impreza dla dorosłych. Bardzo kosztowna. Za każde miejsce słono się płaci, więc dzieci powinny zostać w domu. Zapraszanie maluchów ma sens tylko wśród najbliższej rodziny - pisze.

4. Rodzice chcą się skupić na zabawie

O tym, jak będzie się zachowywało dziecko w dużej mierze decyduje rodzic. Nie sztuką jest usiąść za stołem i pogrążyć się w rozmowie z dawno niewidzianym kuzynem, podczas gdy nasz kilkulatek będzie próbował ściągnąć na siebie talerz ciasta ze słodkiego kącika. Jeśli na weselu nie ma animatora, to rodzic odpowiada za zapewnienie dziecku atrakcji i bezpiecznego kąta do zabawy.

Na weselu zwykle też podawany jest alkohol, a podchmielone towarzystwo dorosłych nie jest odpowiednie dla dzieci.

Według Agnieszki zabieranie dzieci na wesele to żadna frajda. Dla dzieci nie jest to żadna atrakcja, a rodzice nie mają szans na udaną i beztroską zabawę.

Z kolei Joanna nie wyobraża sobie wesela bez dziecka. Ostatnio jej dwuletnia córka wytrzymała do 2 w nocy. Kobieta zaznacza przy tym, że do dobrej zabawy nie potrzebuje alkoholu i toasty równie dobrze można wznosić napojem bez procentów.

Czytelniczka Sylwia stawia sprawę jasno: ''Jak nie mam z kim lub nie chce zostawić dziecka, to na wesele nie idę".

5. Zawsze można odmówić

Jeśli na zaproszeniu nie ma wyraźnie zaznaczone, że mile widziane są również dzieci, nie powinno się ich zabierać na uroczystość. Najlepiej zapytać o preferencje pary młodej.

Są oczywiście osoby, które nie wyobrażają sobie zostawienia dzieci w domu pod opieką innych dorosłych. Często też próbują wymusić na przyszłych małżonkach zmianę decyzji, argumentując, że ich dzieci są grzeczne i na pewno nie będą przeszkadzać. To duży nietakt, ale ze strony gości. Warto uszanować decyzję pary młodej. Ostatecznie można odmówić wzięcia udziału w uroczystości.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Dowiedz się więcej:

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.