Zaniepokoił ich oddech córki. To lekarze znaleźli w jej płucu

Suzanne Boyd i jej partner Tyrell byli dumni z nowo przekłutych uszu swojej kilkumiesięcznej córeczki Raelyn. Maleńkie perłowe kolczyki miały być uroczą ozdobą – symbolem ich miłości i troski. "Wygląda jak księżniczka" – zachwycał się tata. Nie przypuszczali, że z pozoru błaha decyzja może skończyć się dramatyczną walką o zdrowie dziecka.

Rodzice ostrzegają przed ozdobami dla dzieci. Kolczyk utknął w płucu ich córkiRodzice ostrzegają przed ozdobami dla dzieci. Kolczyk utknął w płucu ich córki
Źródło zdjęć: © Facebook
Dominika Najda

Dziwny oddech i matczyna intuicja

Minęło dziewięć miesięcy. Raelyn miała już rok, gdy pewnego poranka Suzanne usłyszała zaniepokojony głos męża: "Słyszysz to?". Ich córeczka zaczęła dziwnie oddychać – jej oddech był świszczący, jakby coś blokowało drogi oddechowe.

Początkowo sądzili, że to przeziębienie. Pediatra przepisał sterydy, a rodzice z ulgą uznali, że to tylko sezonowa infekcja. Ale objawy nie ustępowały. Suzanne, jak sama przyznaje, była przewrażliwioną mamą, która nie mogła zignorować sygnałów.

Kolejna wizyta u lekarza i zalecone prześwietlenie odsłoniły szokującą prawdę: w płucu Raelyn tkwił niewielki metalowy przedmiot. To była część kolczyka.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


- Nie mogliśmy uwierzyć. Zawsze byliśmy ostrożni. Raelyn nie jest nawet wystarczająco silna, by sama wyjąć kolczyk – wspomina Suzanne w rozmowie z portalem "The Mirror".

Mimo to lekarze stwierdzili, że fragment kolczyka musiał zostać wciągnięty nosem i zsunąć się do płuca. Początkowo zalecono obserwację i czekanie, czy ciało obce samo się wydostanie. Po 20 minutach sytuacja uległa zmianie, lekarz zadzwonił, nakazując natychmiastowy wyjazd do szpitala dziecięcego.

- Na myśl o tym, że ewentualne zapalenie płuc czy komplikacje mogłyby zagrozić jej życiu, serce mi stawało – przyznaje mama. Kolejne badania potwierdziły, że kolczyk tkwił głęboko w prawym płucu. Konieczna była operacja.

Rodzice nie sądzili, że kolczyk doprowadzi do tak poważnej sytuacji
Rodzice nie sądzili, że kolczyk doprowadzi do tak poważnej sytuacji © Suzanne Boyd

Zobacz także: Sześciolatka w ciągu kilku dni połknęła 23 magnesy. Wszystko przez TikToka

Kolczyk utkwił w płucu

Lekarze użyli specjalnego magnesu, aby wydobyć metalowy fragment. Operacja zakończyła się sukcesem, a Raelyn spędziła noc w szpitalu na obserwacji. Następnego dnia szczęśliwi rodzice zabrali ją do domu.

- Zdecydowałam, że już nigdy nie założę kolczyków – ani ja, ani Raelyn – mówiła jeszcze w drodze powrotnej.

Ale kilka dni później mama zmieniła zdanie. Kupiła nowe kolczyki – tym razem z mocniejszym, zakręcanym zapięciem. Choć cała historia zakończyła się dobrze, Suzanne i Tyrell nie ukrywają, że do dziś wracają myślami do tego, jak niewinny gest mógł doprowadzić do tragedii.

- Sprzątamy teraz dwa razy dziennie i zabezpieczamy każdy kąt. Ale najważniejsza lekcja to: dzieci są sprytniejsze, niż nam się wydaje – podkreśla mama.

Raelyn wróciła do pełni zdrowia. Dziś znowu biega, bawi się i śmieje, jakby nic się nie wydarzyło. Ale jej historia może być przestrogą dla innych rodziców. Nawet najmniejsze elementy biżuterii mogą stać się poważnym zagrożeniem, szczególnie wtedy, gdy są w zasięgu dziecięcych rączek.

Źródło: "The Mirror"

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. The Mirror
Wybrane dla Ciebie