Właściwie wszystko się zgadza. Tworząc postać mogłam zadecydować o tym, jaka będzie fryzura, kształt i kolor oczu, brwi, długość rzęs, rodzaj sylwetki i kolor skóry (pełna dowolność). Do tego przyszło mi wybierać w strojach i dodatkach na różne okazje. Na koniec musiałam zdecydować, jaką muzykę mój Sim lubi, jaka jest jego ulubiona potrawa, jakie ma cechy charakteru i marzenia. Już sam ten proces może być formą zabawy szczególnie dla nieletnich graczy. Tym bardziej, że można stworzyć całą rodzinkę. Jednak, nie mogąc doczekać się gry, końcowe etapy kreacji Sima potraktowałam po macoszemu, decydując się na pierwsze z brzegu propozycje. (Dopiero poniewczasie zorientowałam się, że dla mniej wybrednych są gotowe Simy.)