Święta Bożego Narodzenia nabrały swojego cudownego klimatu dzięki Wigilijnej tradycji. Pradziadowie opowiedzieliby nam, że w noc Wigilijną w rzekach płynie miód, wino lub nawet złoto. Pod śniegiem kwitną i owocują rośliny i ten jeden raz zakwita paproć. Jednak biada temu, kto zechce przyrodę na tych cudach przyłapać. Choć my, współcześni i nowocześni, w baśnie i duchy nie wierzymy, mamy swoje magiczne wspomnienia z dzieciństwa, domowe tradycje. To wcale nie oznacza, że musimy je powielać. Skądże znowu! Możemy stworzyć własne. Niektórzy zapewne chętnie spakują walizki i wyjadą na narty. Ci, co zimy serdecznie nienawidzą, a ze Świętami emocjonalnej więzi nie czują, pofruną do ciepłych krajów. Dla tych, co zostaną i będą chcieli spędzić Święta jak obyczaj każe, piszę ten tekst.