Śpią w pokoju pełnym węży. "To nasz sposób na życie"
Socratis i jego żona Jane wywołali falę kontrowersji, ujawniając, że pozwalają swojej 9-letniej córce Arianie spać w jednym pokoju z 18 wężami. Rodzina, która hoduje prawie 200 tych gadów w swoim domu, zapewnia, że ich dzieci są całkowicie bezpieczne.
Pasja od najmłodszych lat
Pomimo licznych krytycznych głosów, małżeństwo pozostaje przy swoim nietypowym podejściu do rodzicielstwa. Socratis zainteresował się wężami już jako dziecko, łapiąc swojego pierwszego węża w wieku sześciu lat. Choć rodzice ostrzegali go przed niebezpieczeństwem, początkowy lęk zamienił się w fascynację.
"To, co kiedyś mnie przerażało, stało się moją pasją" - opowiada Socratis.
Ta pasja wpłynęła na sposób, w jaki wychowuje swoje dzieci. Zarówno Ariana, jak i 5-letni Maximus dorastają w otoczeniu węży, które nie są trzymane w terrariach, lecz swobodnie poruszają się po domu. Ariana już w wieku roku trzymała węża po raz pierwszy, a dziś ma swoich 18 podopiecznych, które śpią w jej pokoju.
Kto się czubi, ten się lubi!
Socratis podkreśla, że wychowuje swoje dzieci w "niekonwencjonalny sposób". Zamiast narzucać im, co mają robić, daje im wybór. Choć Ariana uwielbia te gady, Maximus potrzebował więcej czasu, by się do nich przyzwyczaić. Rodzice nigdy nie naciskali na niego, aby zmienił swoje podejście.
"Nie zmuszam ich do obcowania z wężami" - zapewnia.
Jane, żona Socratisa dodaje, że węże są często źle postrzegane. Odwiedzający ich dom goście początkowo reagują lękiem, lecz po chwili czują się bardziej komfortowo, gdy mają okazję dotknąć węży.
"Ludzie myślą, że węże są złe i oślizgłe, ale to nieprawda" - wyjaśnia kobieta.
Zobacz także: 8-latka mieszka w pokoju z 50 tarantulami. "Są fascynujące i urocze"
Bezpieczeństwo dzieci
Rodzina przekonuje, że ich dzieci są bezpieczne. Choć sam uwielbia jadowite gatunki, nigdy nie pozwoliłby im swobodnie poruszać się po domu. Jego jedyny jadowity wąż jest trzymany w zabezpieczonym pomieszczeniu.
"Nie mamy węży, które mogłyby skrzywdzić nasze dzieci" - mówi Socratis.
Ariana była kilka razy ugryziona przez węże, ale zapewnia, że nigdy nie płakała z tego powodu. W internecie pojawiły się głosy krytyki, oskarżające go o narażanie dzieci na niebezpieczeństwo. Niektórzy uważają, że powinien trafić do więzienia. Jednak on nie przejmuje się hejtem.
"Bezpieczeństwo moich dzieci jest dla mnie najważniejsze. Nigdy bym ich nie naraził na zagrożenie" - podkreśla.
Pomimo krytyki, rodzina żyje według swoich zasad, ciesząc się bliskim kontaktem z naturą i niezwykłą więzią z gadami.
"Nasze podejście może wydawać się nietypowe, ale to nasz sposób na życie" - podsumowuje Jane.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródła
- YouTube