Sophii Soto walczy z nowotworem. Widok zdewastowanego dziecka chwyta za serce

Choroba dziecka to jedno z najcięższych doświadczeń w życiu każdego rodzica.

Rodzice małej Sophie Soto przeżyli prawdziwe chwile grozy. Kiedy dziewczynce zaczęły powstawać siniaki pod oczami, lekarze byli pewni, że dziecko się uderzyło i nie jest to nic groźnego. Jednak mama dziewczynki, Rosie, zaufała swojemu instynktowi i zabrała dziecko do specjalisty.

"Sophia wciąż miała siniaki na oczach i nie przypominałam sobie, żeby się przewróciła ani nic takiego, więc nie rozumiałam, skąd one pochodzą" – mówi Rosie.

Rodzina usłyszała diagnozę. Był to nerwiak zarodkowy, rzadki nowotwór, umiejcowiony za jej gałkami ocznymi.

Dziś mama dziewczynki publikuje jej historię, aby dać nadzieję inycm rodzicom.

Zobacz także: Dlaczego na ospę choruje się tylko raz?

Dorota Mielcarek

1 z 4Diagnoza: rak

Obraz
© Facebook

Diagnoza została postawiona w 2014 roku, kiedy Sophia miała 14 miesięcy.

Lekarze natychmiast wdrożyli leczenie, aby ratować życie małej dziewczynki.

Na początku dziecko przeszło 60 rund chemioterapii i 20 naświetleń.

Jej organizm był zdewastowany chorobą.

Zobacz także: "Ciociu, mam raka"

2 z 4Sophia słabła z dnia na dzień

Obraz
© Facebook

Nie był to koniec leczenia. Konieczny był również przeszczep komórek macierzystych.

Sophia spędziła w szpitalu ponad pół roku.

"Guz za jej oczami nie odpuszczał, codziennie walczyliśmy o jej życie i patrzyliśmy, jak gaśnie. Zamiast cieszyć się dzieciństwem, leżała i nie miała siły płakać" – opowiedziała Rosie.

3 z 4Szlochająca 14-miesięczna Sophia

Obraz
© Facebook

Bezgłośny płacz dziecka, które wie, że za chwilę poczuje ból, łamie serce.

"Patrzę teraz na to zdjęcie i zastanawiam się, jak to zrobiliśmy… Tak ciężko było patrzeć, jak nasza dziewczynka jest chora" – mówią rodzice dziewczynki.

Rosie opublikowała to zdjęcie po 5 latach. Do tej pory wyciska jej matczyne łzy.

Zobacz także: Myślała, że to nawrót raka. Okazało się, że jest w ciąży

4 z 4Sophie chce zostać weterynarzem

Obraz
© Facebook

Sophia ma dziś 6 lat i jest zdrową dziewczynką. Uwielbia tańczyć i śpiewać. Wprzyszłości chce zostać weterynarzem.

Co prawda wciąż ma guza, jednak zmiany nie są złośliwe i lekarze radzili, aby go nie usuwać.

"Gdybym miała coś powiedzieć innym rodzicom z dziećmi chorymi na raka, powiedziałbym, żeby się nie poddawali, pozostali pozytywni i zachowali wiarę" – podsumowuje Rosie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie