Sandomierz. Opiekunka zapomniała o dziecku. 7-latek został sam w pizzerii

W Sandomierzu doszło do niecodziennego zdarzenia, gdy opiekunka turystycznej grupy pozostawiła 7-letniego chłopca w restauracyjnej toalecie. Właściciel lokalu opisuje sytuację i apeluje o rozwagę.

7-latek został sam w pizzerii w Sandomierzu7-latek został sam w pizzerii w Sandomierzu
Źródło zdjęć: © Getty Images
Karolina Rozmus

Wycieczka ruszyła bez jednego dziecka

5 czerwca, w czwartek przed południem, restaurację Pizzeria Trattoria Aspromonte di Calabria w pobliżu Bramy Opatowskiej odwiedziła grupa turystów z dziećmi. Poprosili o możliwość skorzystania z płatnej toalety.

- To było około godz. 11. Pozwoliłem im skorzystać z toalety, która jest płatna. W grupie były zarówno starsze, jak i młodsze dzieci - mówi właściciel restauracji w rozmowie z echodnia.eu.

- Gdy wszyscy wyszli, poszedłem sprawdzić, czy toaleta jest czysta. Wtedy zauważyłem, że zostało tam jedno dziecko, 7-letnie - dodaje.

Zaniepokojony zaistniałą sytuacją, właściciel natychmiast podjął działania, by odnaleźć opiekunów.

"Skandaliczne zachowanie"

Kluczowe okazało się skontaktowanie z kierowcą czekającym na wycieczkę, co pozwoliło zlokalizować grupę i odpowiedzialną opiekunkę.

- Zadałem jej pytanie, jak mogła zgubić dziecko i tak po prostu odjechać. Jej wytłumaczenia były bez sensu. To absolutnie skandaliczne zachowanie — podkreśla właściciel.

Zdaniem mężczyzny takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza w miejscach turystycznych. Apeluje do odwiedzających Sandomierz o większą odpowiedzialność w opiece nad dziećmi. Dzięki jego czujności historia zakończyła się szczęśliwie, choć mogła przybrać inny obrót.

Źródła

  1. echodnia.eu
Wybrane dla Ciebie