Ma dopiero trzy lata i doświadczenie modelki. Poznajcie historię Harlee

Ma dopiero 3 lata, a na swoim koncie szereg sesji zdjęciowych. Oliwkowa karnacja, duże, brązowe oczy i ciemne, kręcone włosy sprawiają, że jej buzi nie sposób nie zapamiętać. Wszystko dzięki wyjątkowemu połączeniu korzeni polskich i włoskich, dzięki którym Harlee cieszy się niespotykaną urodą, ale także niemałym temperamentem.

Zobacz film: "Tak wyglądają najpiękniejsze bliźniaczki na świecie"

1. Jak to się zaczęło?

Jej mama, Iza, przyznaje, że Harlee wkroczyła w świat mody i reklam zupełnie przypadkiem. Wszystko zaczęło się od zakupu... opaski dla niemowlaka. Na stronie sprzedawcy pojawił się konkurs zapraszający rodziców do zaprezentowania swoich pociech w akcesoriach kupionych w butiku. Iza wysłała zdjęcie córeczki, a efekt przeszedł jej najśmielsze oczekiwania.

zdjęcie: Klaudia Westheim/ Klaudia Photography
zdjęcie: Klaudia Westheim/ Klaudia Photography

- Zdjęcie Harlee zdobyło tysiące głosów i setki komentarzy - mówi mama dziewczynki. – Ludzie pisali, że ma niespotykaną urodę, a jej zdjęcie tak się spodobało, że sami wyszli z pomysłem, aby Harlee została twarzą marki, reklamując akcesoria dla dzieci i ubranka dla niemowląt. Spodobało się to także producentowi i wyszedł do nas z propozycją. Córeczka miała wtedy troszkę ponad 4 miesiące.

Klaudia Westheim/ Klaudia Photography
Klaudia Westheim/ Klaudia Photography

2. Castingi i zaproszenia

Po kilku sesjach przed Harlee otworzyły się drzwi do dziecięcych castingów. Była zapraszana przez wiele firm i marek, promujących ubranka dla dzieci, zabawki, akcesoria czy buty.

- Harlee ma za sobą wiele sesji, zarówno u prywatnych fotografów, jak i komercyjnych. Reklamowała m.in. ubranka Sweet Petit, Prenatal (holenderska marka), jest twarzą marki Babi. Obecnie jesteśmy po zdjęciach dla polskich firm odzieżowych, a także spotów reklamowych. Dostaliśmy niedawno kolejne propozycje, w tym udział w kampanii Roberta Kupisza. Oprócz zdjęć i reklam, Harlee ma za sobą także udział w serialu telewizyjnym "Suspect” - opowiada jej mama.

Klaudia Westheim/ Klaudia Photography
Klaudia Westheim/ Klaudia Photography

3. Mała modelka

Niektórzy uważają, że praca na planie zdjęciowym to trudna praca, ale... nie dotyczy to dzieci.

- Harlee uwielbia sesje zdjęciowe, bo jest to dla niej przede wszystkim dobra zabawa. - opowiada Iza. - Córka jest dość ruchliwym dzieckiem - wszędzie jej pełno, więc ciężko zmusić ją do pozowania. Nie chcemy też tego robić. Stawiamy na naturalność, dlatego Harlee na planie zawsze robi to, co chce. Pomimo zaledwie trzech lat, ona naprawdę kocha aparat. Zwykle sama staje bądź siada w wybranej pozycji i serdecznie się uśmiecha. Gdy nie chce czegoś robić – nie robi. Najważniejsze jest jej dobre samopoczucie, które widać też na zdjęciach - kontynuuje.

Klaudia Westheim/ Klaudia Photography
Klaudia Westheim/ Klaudia Photography

Czas spędzony na sesji to także mnóstwo zabawnych sytuacji.

- Harlee jest pełna energii i nie sposób zatrzymać jej w jednym miejscu. Na jednej z sesji nie mogliśmy nawet na chwilę zachęcić jej do stania przed obiektywem. Fotograf wpadł na zabawny pomysł, aby skupić jej uwagę na aparacie. Powoli wynurzył zza niego ogromnego lizaka. Córka zatrzymała się tuż przed i zaczęła się śmiać. Wyszły nam wtedy naprawdę fajne zdjęcia.

Materiał własny/ Klaudia Westheim/Klaudia Photography
Materiał własny/ Klaudia Westheim/Klaudia Photography

- Z jakimi opiniami, na temat tego, co robi Harlee, zwykle się spotykasz? - pytam, bo widok 3-latki na planie zdjęciowym nie każdemu może się spodobać.

- Opinie są zwykle pozytywne. Wszyscy nam gratulują zdjęć i pierwszych sukcesów córeczki. Zdarzają się także słowa krytyki, np. to, że zabieram jej dzieciństwo, albo zmuszam do pozowania. Wystarczy spędzić z nami chwilę na sesji, aby przekonać się, że absolutnie tak nie jest. Na profesjonalnych sesjach dzieci nie są do niczego zmuszane, a producenci zwykle sami informują, że możemy przełożyć zdjęcia, jeśli uznamy, że dziecko się źle czuje. Nikt nie ma podejścia "zrób to”, "stań tak” itp. Podczas zdjęć, producenci i fotografowie stają się animatorami i pozwalają dzieciom na luz i wygłupy. To jest naprawdę ważne. Gdyby ktokolwiek zmuszał dzieci do zdjęć, nie byłoby na nich takich uśmiechów i radosnych oczu - mówi Iza.

Materiał własny/ Facebook
Materiał własny/ Facebook

Jakie mogą być skutki robienia kariery już w dzieciństwie, zapytałam psychologa Kamilę Drozd.

- Jeśli świat mody, w który weszła dziewczynka, jest rzeczywiście dla niej zabawą, formą rozwoju, to OK - mówi Kekspertka. - Może mieć on rzeczywiście szereg pozytywów, takich jak szybki rozwój społeczny, szanse na poznanie mnóstwa różnorodnych ludzi, uczenie estetyki w kreowaniu własnego wyglądu/wizerunku, szybka socjalizacja, rozwój kompetencji komunikacyjnych. Mogą się jednak przydarzyć także negatywne skutki. - ostrzega psycholog.

- Tutaj pojawia się pytanie, na ile małe dziecko jest odporne na stres, zmęczenie, długą pracą przed statywem aparatu fotograficznego, na ile jest odporne na krytykę w mediach społecznościowych, niepochlebne, a czasem wręcz wulgarne wpisy w internecie pod swoim adresem. Przed wieloma atakami matka nie uchroni dziecka, nawet gdyby bardzo chciała - tłumaczy Kamila Drozd.

Materiał własny/Klaudia Westheim/ Klaudia Photography
Materiał własny/Klaudia Westheim/ Klaudia Photography

4. Harlee w przyszłości

Nie sposób nie zastanawiać się nad tym, czy Harlee pójdzie dalej po drodze pełnej blasku fleszy.

- Tego niestety nie wiem - uprzedza jej mama. - Na razie jest to zabawa, która rzeczywiście otwiera jej drzwi na przyszłość w tej branży. Ale czy pójdzie tą drogą? To zależy od niej. Na pewno nie będę jej do tego zmuszała. Jeśli tak wybierze, będę się cieszyła, jeśli jednak stwierdzi, że nie chce dłużej tego robić, nie będę zmieniała jej planów i do niczego namawiała.

Póki co przyszłość dziewczynki zapowiada się dość kreatywnie. Zaproszenia do współpracy ciągle spływają. Psycholog ostrzega jednak, że to na rodzicach spoczywa pełna odpowiedzialność za ich przyszłość i samopoczucie:

- Pamiętajmy, że to my dorośli odpowiadamy za własne dzieci, więc to w naszym interesie jest, by nasz mały karierowicz był bezpieczny. To my przecież podpisujemy za nie różnego rodzaju umowy z firmami, np. zrobienia zdjęć do gazety itp. To my negocjujemy stawki, to my decydujemy o godzinach, w jakich będzie odbywać się sesja zdjęciowa. To my powinniśmy mieć wgląd, co ubierze nasze dziecko, czy jest to strój odpowiedni, nie gorszący, nie narażający nasze dziecko na nieprzyejmne komentarze. Jako rodzice jesteśmy prawnie odpowiedzialni za własne dzieci. Warto zatem mieć refleksję, że decyzje podjęte w tak młodym wieku będą wpływać też na późniejze życie dziecka. Pewne zdjęcia mogą być już na stałe kojarzone z naszym dzieckiem, nawet gdy ono już dorośnie - mówi psycholog, Kamila Drozd.

Materiał własny/ Klaudia Westheim/Klaudia Photography
Materiał własny/ Klaudia Westheim/Klaudia Photography
Materiał własny/ Facebook
Materiał własny/ Facebook

Wydarzenia z życia Harlee, można śledzić na profilu Instagramie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.