Koszalin. Pierwszy noworodek pozostawiony w oknie życia

To była najzimniejsza noc tej zimy. Noworodek był zmarznięty, prawie nagi. Miał niezawiązaną pępowinę. Nie urodził się w szpitalu. Gdyby nie pomoc czuwających przy oknie sióstr, mógłby tej nocy nie przeżyć. Teraz o jego losie zadecyduje sąd rodzinny. To pierwsze dziecko znalezione w koszalińskim oknie życia, ale nie pierwszy taki przypadek w Polsce.

Katarzyna Krupka

1 z 5Okno z widokiem na życie

Pierwsze "współczesne" okno życia w Polsce zostało otwarte w 2006 roku przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Obecnie w Polsce działa ich 57. Między innymi w Zamościu, Krakowie, Toruniu, Szczecinie czy Sandomierzu. Najczęściej prowadzą je siostry zakonne. Do tej pory w polskich oknach życia znaleziono 86 noworodków, chłopiec z Koszalina jest już 87.

Idea okien życia jest jednak znacznie starsza i narodziła się w Rzymie, gdzie wciąż znajduje się to najstarsze - z roku 1198 przy powstałym z inicjatywy papieża Innocentego III szpitalu Ducha Świętego.

2 z 5Pierwsze kroki

Obraz
© Źródło: Facebook

Procedury dotyczące funkcjonowanie okien życia są ściśle określone. Codziennie przy takich miejscach wyznaczane są dyżury. Po usłyszeniu alarmu, osoba odpowiedzialna musi sprawdzić, czy jest prawdziwy czy fałszywy. Jeśli znajduje w nim dziecko, natychmiast włącza tzw. ciepłe gniazdko czyli inkubator, w którym umieszcza noworodka. Zdarzenie należy niezwłocznie zgłosić na pogotowie ratunkowe, które zabiera noworodka do szpitala. O tym, że w oknie życia zostało pozostawione dziecko należy również powiadomić policję oraz ośrodek adopcyjny.

3 z 5Równoległe procedury

Obraz
© Źródło: Facebook

W niektórych przypadkach jako pierwszy zostaje poinformowany Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie i to jego pracownicy organizują kolejne procedury, takie jak zgłoszenie sprawy do sądu rodzinnego. Jeśli nie - robi to ośrodek adopcyjny, który występuje z wnioskami do sądu o wydanie postanowienia o uregulowaniu sytuacji prawnej dot. zarządzeń opiekuńczych oraz o nadanie dziecku tożsamości - imienia i nazwiska. Równolegle rozpoczyna się procedura adopcyjna.

4 z 5Sześć tygodni

Obraz
© Zdjęcie noworodka / Shutterstock

Sąd wydaje decyzję o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej lub pogotowiu opiekuńczym. Jeśli sąd wyda zgodę na tzw. preadopcję, dziecko jeszcze w trakcie trwania procedury adopcyjnej może trafić już do nowej rodziny zaraz po opuszczeniu szpitala. Wszystko zależy od tego, jak sprawnie funkcjonuje dany sąd i ośrodek adopcyjny. Czy matka, która pozostawiła dziecko w oknie życia może się o nie upomnieć? Teoretycznie na zmianę decyzji ma sześć tygodni od momentu pozostawienia niemowlęcia, ale w praktyce wszystko zależy od sądu rodzinnego. Niezbędne jest wykonanie odpowiednich badań DNA. Jeśli dziecko wraca do biologicznych rodziców, sąd może ograniczyć ich władzę rodzicielską i zlecić nadzór kuratorski.

5 z 5Nikt nie będzie szukał matki

Obraz
© Zdjęcie rąk / Shutterstock

Koszalińskie okno życia działa przy Domu Samotnej Matki od 2009 roku, ale do tej pory nie pojawił się w nim żaden noworodek - żaden alarm nie okazał się prawdziwy. Do momentu kiedy 3. stycznia br. tuż przed godz. 2 w nocy ktoś nie pozostawił w nim wychłodzonego chłopca. Noworodka odnalazły siostry zakonne, które natychmiast zawiadomiły pogotowie.

Dziecko trafiło do koszalińskiego Szpitala Wojewódzkiego, gdzie pozostanie przez najbliższych kilka tygodni. Chłopiec waży ponad dwa kilogramy, oddycha samodzielnie, a jego stan jest stabilny. W jednym z udzielonych wywiadów, siostra Magdalena Kozłowska, kierowniczka Domu Samotnej Matki powiedziała, że tożsamość matki dziecka pozostanie anonimowa i nikt nie będzie jej szukał.

Wybrane dla Ciebie