Implant antykoncepcyjny przemieścił się z ramienia kobiety. Lekarze znaleźli go w nieoczekiwanym miejscu

Mama dwójki dzieci, Rebecca Hardy, postanowiła zastosować implant antykoncepcyjny, by po raz kolejny nie zajść w ciążę. Po pewnym czasie jednak pręcik, który wszczepiono jej w ramię, zniknął. Po licznych badaniach lekarze odnaleźli go w dość nieoczekiwanym miejscu, w ciele kobiety.

Implant antykoncepcyjny matki przemieścił się z ramienia. Lekarze znaleźli go w nieoczekiwanym miejscuImplant antykoncepcyjny matki przemieścił się z ramienia. Lekarze znaleźli go w nieoczekiwanym miejscu
Źródło zdjęć: © Facebook
Marta Słupska

Gdzie jest implant antykoncepcyjny?

Implanty antykoncepcyjne to jedna z nowoczesnych, długoterminowych metod zapobiegania ciąży. Są to małe, elastyczne pręciki (zwykle o długości około 4 cm i grubości zapałki), które lekarz wprowadza pod skórę ramienia kobiety, zazwyczaj na wewnętrznej stronie ramienia niedominującej ręki.

Rebecca Hardy, matka dwójki dzieci, zdecydowała się na taki właśnie implant antykoncepcyjny w 2018 r. Od początku miała wątpliwości, ponieważ nie czuła go w lewym ramieniu. Lekarze uspokajali ją, że to normalne. Jednak po trzech latach, gdy chciała usunąć implant, okazało się, że nie można go zlokalizować.

Implant antykoncepcyjny w tętnicy

Po wielu badaniach, w tym po tomografii komputerowej i rentgenie, odkryto, że implant utknął w gałęzi tętnicy płucnej lewego płuca. To niezwykle rzadkie powikłanie, które występuje u jednej na 1,3 mln kobiet. Lekarze ostrzegli Rebeccę, że usunięcie implantu wiąże się z ryzykiem rozerwania tętnicy.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


- Zaczęłam płakać ze zmartwienia. Nie tylko wpadłam w panikę, ale musiałam tygodniami czekać na tomografię komputerową i prześwietlenia rentgenowskie, a na wyniki jeszcze dłużej. Dopiero rok później dowiedziałam się, gdzie był mój implant – opowiada kobieta cytowana przez "Daily Mail".

Tu utknął implant
Tu utknął implant © Facebook

Rebecca zdecydowała się pozostawić implant w organizmie, mimo że pełne ustanie wydzielania hormonów może potrwać osiem lat. Lekarze zapewnili ją, że nadal będzie mogła zajść w ciążę. Historia Rebecki jest przestrogą, że nawet sprawdzone metody antykoncepcji mogą nieść ryzyko.

Ważne jest, aby kobiety słuchały swojego ciała i nie ignorowały sygnałów ostrzegawczych. Implanty antykoncepcyjne, choć skuteczne, mogą czasem prowadzić do nieprzewidzianych komplikacji.

Źródło: "Daily Mail".

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie