Emocje większe od maluszka

Kiedy rodzi się dziecko, zmienia się niemal wszystko. Każdego dnia jako rodzice stajemy przed trudnym zadaniem odkrywania i rozumienia głębi dziecięcych emocji. Jak sobie w tym pomóc? I jak nauczyć dziecko okazywania uczuć i empatii?

Materiały partneraMateriały partnera
Agnieszka Gotówka

Od pierwszej chwili życia dziecko prezentuje pewien wachlarz emocji. Początkowo ogranicza się jedynie do zadowolenia, płaczu i krzyku, który ma dać znać opiekunom o konieczności zaspokojenia najważniejszych potrzeb. Uważny rodzic dość szybko zaczyna orientować się, kiedy niemowlę płacze, bo chce jeść, a kiedy informuje o potrzebie bliskości.

Kiedy reagujemy na te sygnały, dajemy dziecku znać, że je rozumiemy. Zaspokajamy też jego naturalne psychologiczne potrzeby i budujemy podwaliny pod rodzącą się więź.

Z czasem wachlarz wyrażanych przez dziecko emocji będzie się rozszerzać. W zależności od wieku inaczej jednak będzie wyrażać złość, lęk, radość i smutek. Długo jednak nie będzie ich analizować, uporządkowywać i na nie wpływać (nie zawsze udaje się to dorosłym, a co dopiero najmłodszym). Są jednak bardzo ważne: stanowią nieodłączny element codziennego życia i funkcjonowania w grupie społecznej, wpływają na poczucie własnej wartości oraz regulują procesy poznawcze.

Radość i smutek, zadowolenie i złość…

O ile jednak z radością nie mamy większego problemu, o tyle smutek dziecka nierzadko wprawia nas w konsternację. Warto jednak pamiętać, że u najmłodszych jest to najczęściej chwilowy stan emocjonalny, który może wynikać z pozornie błahej przyczyny (nigdy jednak nie należy jej bagatelizować i umniejszać uczuć dziecka!).

Dyskomfort w rodzicach budzi też złość, za pomocą której dzieci manifestują irytację, frustrację, zniecierpliwienie i wściekłość. A tymczasem to emocja fizjologiczna, która odczytywana w kontekście nurtu "porozumienia bez przemocy" jest komunikatem: wydarzyło się coś, co wymaga działania, reakcji, zmiany lub sprzeciwu. To też istotny element stawiania granic, co pozwala poznać siebie i budować własną tożsamość.

Dzięki złości dziecko uczy się, co lubi, co mu się podoba, co wzbudza w nim dyskomfort i co jest zbyt trudne. To też informacja dla nas. Jeśli zatrzymamy się i spojrzymy na daną sytuację, być może uda się nam rozszyfrować, o co właściwie dziecku chodzi, a co za tym idzie – pomóc mu przejść przez trudną dla niego sytuację lub odpowiedzieć na jego potrzeby (złość może wynikać ze zmęczenia lub przestymulowania).

Obraz
© Materiały partnera

Pomożemy też dziecku nauczyć się, jak wyrażać swoje emocje. To jednak zadanie bardzo trudne, bo wielu dorosłym brakuje umiejętności pomagających radzić sobie z własnymi emocjami.. Rodzicielstwo daje zatem szansę na nabranie wspierających doświadczeń. Warto bliżej się temu przyjrzeć.

Duże znaczenie w tym zakresie ma edukacja i doświadczenie. Warto czytać na temat dziecięcych emocji, by poznać ich mechanizm. O wiele łatwiej jest radzić sobie ze złością dziecka, gdy wie się, że w rzeczywistości nie jest ona skierowana przeciwko nam. Nie jest próbą manipulacji, wymuszenia czy zyskania przewagi, a komunikatem: "Mamo! Tato! Potrzebuję Waszego wsparcia".

Warto też od samego początku uczyć dziecko rozpoznawania i nazywania emocji. Każdego dnia można znaleźć sytuacje, które pozwolą przekształcić pierwotne reakcje w umiejętności społeczne. W ten sposób też pomożemy dziecku odkryć narzędzia radzenia sobie z emocjami, które posłużą na całe życie.

Istotna jest też szczerość. Mówienie dziecku, że wszystko jest OK, kiedy nasza postawa, zachowanie i mimika twarzy wyrażają coś zupełnie innego, nie jest właściwą drogą. Spowoduje to tylko niezrozumienie u dziecka lub wręcz zrozumie, by zaprzeczać złym emocjom. Komunikat należy jednak dostosować do dziecka: zalewanie go potokiem słów o trudnym dniu w pracy i nieporozumieniach z partnerem to nie jest dobry pomysł. Wystarczy powiedzieć: "Czuję smutek", "Jestem w złym nastroju". Jeśli nam to pomoże, możemy dać dziecku znać, że przytulenie się lub wspólna zabawa może poprawić nam nastrój.

Warto też odszukać sposoby radzenia sobie ze złością. U każdego będą inne, warto więc pokazać dziecku wachlarz możliwości. A tych jest bardzo dużo, bo złość można wykrzyczeć, narysować albo wdeptać w ziemię. Można też rozładować napięcie poprzez aktywność fizyczną, przytulanie się albo słuchanie muzyki. Najważniejsze to znaleźć swój własny sposób na jej wyrażenie i rozładowanie napięcia.

Czemu ma to służyć? Oswajając emocje, dziecko zyskuje umiejętność rozumienia siebie i innych. Zyskuje też poczucie bezpieczeństwa. Łatwiej jest mu się też komunikować: kiedy dziecko potrafi nazwać swoje obawy przed pierwszym dniem w przedszkolu, łatwiej można temu zaradzić i okiełznać jego lęki. .

Jak przez zabawę pomóc dziecku zrozumieć i wyrazić emocje?

Dzieci poznają świat przez pryzmat ciekawej i kreatywnej zabawy.

  • Możecie stanąć przed lustrem i sprawdzić, jak wyglądają Wasze twarze w chwili radości, złości, smutku czy zniechęcenia. Bez skrępowania róbcie miny, które pokażą, jak odczytywać niewerbalne sygnały płynące z ciała w chwilach wyrażania emocji.
  • Inną opcją jest zabawa w kalambury. Jedna osoba pokazuje wybraną emocję, druga próbuje ją odgadnąć.
  • Stwórzcie kącik emocji. Może to być namiot tipi albo inne wygodne miejsce, w którym będzie można się wyciszyć, uspokoić lub porozmawiać. Warto, by znalazły się tam ulubione przytulanki oraz książeczki o emocjach.
  • W przypadku kilkulatków sprawdzić się też mogą gry planszowe i karty dydaktyczne z narysowanymi buźkami z emocjami i sytuacjami, do których można je przypasować.
  • W nauce nazywania emocji bardzo pomocne są też klocki. W przypadku najmłodszych idealne będą zestawy LEGO® DUPLO®, które nie tylko wspierają rozwój motoryczny, ale też dają możliwość budowania umiejętności emocjonalnych i społecznych w formie twórczej zabawy. Zestaw LEGO DUPLO 10415 "Moje uczucia i emocje" pozwoli dziecku uczyć się je nazywać. Zawiera 23 klocki, w tym 8 z róznymi minkami, aby zapewnić nieskończenie wiele możliwości budowania. Wsparciem w nauce empatii jest też zestaw 10423 "Ludziki z emocjami". Tworząc różne figurki, dzieci uczą się, że choć każdy z nas jest inny, wachlarz emocji mamy taki sam.
  • Odgrywając scenki, uczucie się też empatii. Kiedy jedna z figurek "płacze", druga może chcieć ją pocieszyć, pytając: "Co mogę zrobić, byś poczuła się lepiej?".

Każdego dnia jest okazja ku temu, by budować emocjonalną inteligencję naszych dzieci. To inwestycja w przyszłość, która przynosi mnóstwo korzyści.

Wybrane dla Ciebie
Dwuletnia Leni ma demencję. "Zespół Sanfilippo jest niewyobrażalnie okrutny"
Dwuletnia Leni ma demencję. "Zespół Sanfilippo jest niewyobrażalnie okrutny"
To imię królów, papieży i wielkich twórców. W Polsce wciąż nie wychodzi z mody
To imię królów, papieży i wielkich twórców. W Polsce wciąż nie wychodzi z mody
Tak naprawdę nazywała się Violetta Villas. W 2025 r. nikt tak nie nazwał córki
Tak naprawdę nazywała się Violetta Villas. W 2025 r. nikt tak nie nazwał córki
Chroni także chłopców. Ryzyko nowotworów spada o połowę
Chroni także chłopców. Ryzyko nowotworów spada o połowę
Objawy zmyliły lekarzy. To był nowotwór wątroby
Objawy zmyliły lekarzy. To był nowotwór wątroby
Przyznało się 60 proc. badanych. Zadziwiające wnioski z raportu dot. komunii
Przyznało się 60 proc. badanych. Zadziwiające wnioski z raportu dot. komunii
Najlepsza gra dla dziecka? Ekspert: Jest jeden haczyk
Najlepsza gra dla dziecka? Ekspert: Jest jeden haczyk
Imię geniuszy i królów. Nosi je ponad 460 tys. Polaków
Imię geniuszy i królów. Nosi je ponad 460 tys. Polaków
Po mamie, czy po tacie? Oto po kim dziedziczymy inteligencję
Po mamie, czy po tacie? Oto po kim dziedziczymy inteligencję
Czy dziecko powinno spać z rodzicami? Pediatrzy wyjaśniają raz na zawsze
Czy dziecko powinno spać z rodzicami? Pediatrzy wyjaśniają raz na zawsze
Imię składające się z jednej litery. W Polsce noszą je dwie kobiety
Imię składające się z jednej litery. W Polsce noszą je dwie kobiety
Nowe podręczniki i zmiany w nauczaniu. Nauczyciele mają wątpliwości
Nowe podręczniki i zmiany w nauczaniu. Nauczyciele mają wątpliwości