Dziewczynka ze znamieniem Batmana przeszła kilka operacji usunięcia czarnej narośli
Luna Fenner już w wieku 4 miesięcy doświadczyła hejtu w internecie.
Dziewczynka urodziła się z czarnym znamieniem na twarzy.
Dziecko zostało okrzyknięte dziewczynką Batman!
Carol Fenner i Thiago Tavares, rodzice małej Luny, byli bardzo zaniepokojeni, gdy dziewczynka przyszła na świat.
Początkowo lekarze obawiali się, że zmiana jest nowotworowa i zagraża życiu dziewczynki. Na szczęście wykluczono raka.
To tylko gigantyczne wrodzone znamię malanocytowe.
Dziewczynka została zakwalifikowana do leczenia w Rosji.
Lekarze stopniowo usuwają jej znamię.
Zobacz, jakie efekty udało im się osiągnąć!
Zobacz także:Odziedziczyła po mamie niezwykłe znamię
Dziewczynka przeszła serię zabiegów
Amerykańscy lekarze mówili rodzicom, że jedyną szansą na usunięcie znamion z twarzy dziecka są opeacje laserowe.
Szacowali, że w tym wypadku będzie konieczne wykonanie nawet 100 zabiegów. To przeraziło rodziców.
Nadzieja przyszła z Rosji. Chirurg i onkolog dr Pavel Borisowicz Popov przeczytał o dziewczynce w lokalnej prasie i postanowił jej pomóc, przeprowadzając pionierską terapię.
Koszt każdej z nich to 25 tys. dolarów.
Zobacz także: Te osoby może zabić woda
Znamię znika z jej czoła
"Patrzyłam, jak ściągają jej opatrunki po operacji i nie mogłam uwierzyć! Znamię jest coraz mniejsze" – opowiada mama Luny.
Rodzice dziecka zdecydowali się na leczenie w Rosji po tym, jak internauci nazwali dziewczynkę "potworem".
"Wtedy zrozumiałam, że musimy coś zrobić" – mówi Carol Fenner.
Luna ma już 8 miesięcy, a czarna plama malencytowa znika z jej czoła. To pierwszy etap leczenia, który zakończył się sukcesem!
Gojenie się blizn przebiega bardzo dobrze.
Przez następne półtora roku Luna przejdzie osiem bezbolesnych zabiegów, próbując całkowicie usunąć resztki znamienia z jej małej twarzy.
Jest szansa na całkowite usunięcie narośli
"Ludzie mówili, że jestem szalona, skoro chcę zabrać dziecko do Rosji, jednak wiedziałam, że to jedyna szansa, aby Luna w przyszłości nie czuła się inna i gorsza. Zawsze znajdzie się osoba, która będzie okrutna. Chciałam jej tego oszczędzić"– mówi mama Luny.
Dr Popov, który kieruje leczeniem Luny, zapewnia, że jest w stanie tak pokierować leczeniem, aby Luna nie odczuwała bólu i żyła bez blizn.
Zobacz także: Dieta roślinna zmieniła jej twarz. Zobacz różnicę
Dziewczynka może wrócić do domu na święta
Lekarze myśleli, że leczenie Luny potrwa do stycznia, jednak okazało się, że dziewczynka tak dobrze reaguje na terapię, że może wrócić do domu na Święta Bożego Narodzenia.
"To dla nas najlepszy prezent" – mówią poruszeni rodzice.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl