Duży SUV rodzinny, czyli jaki model wybrać dla rodziny 2+3?
SUV, czyli synonim auta rodzinnego? Wiele osób tak właśnie uważa. Wiele osób o niczym innym dziś słyszeć już nie chce. Tym razem sprawdzimy więc, w czym ten rodzaj nadwozia przebija klasyczne kombi. I na jaki model SUV-a powinna postawić naprawdę… duża rodzina. Czyli taka w formacie (co najmniej) dwa plus trzy.
Mody przychodzą i odchodzą, ale jedna jest z nami już od jakiegoś czasu. I wcale nie wygląda na to, jakby miała szybko przeminąć. Dziwne? Nie, bo akurat fenomen SUV-ów dość łatwo można wytłumaczyć. Z jednej strony mamy bowiem modny wygląd i styl, z drugiej – racjonalne argumenty. A mówiąc dokładnie – całą masę racjonalnych argumentów.
Bez dwóch zdań: SUV to połączenie idealne. Przeważnie zadowolone są i serce, i rozum. I to właśnie sprawia, że dziś SUV-y to jeden z dominujących segmentów na rynku.
Mało? To co powiecie na to, że w SUV-ie często szczęśliwe będą też… dzieci? Tak, to dość ważne, a zwłaszcza – w długiej trasie. Wiedzą o tym na przykład ci, którzy kiedyś mieli przyjemność odbyć podróż z kilkoma małymi i nie do końca zadowolonymi pasażerami na pokładzie. To nierzadko naprawdę ciężki kawałek chleba.
Co przemawia za zakupem SUV’a jako auta rodzinnego?
Ale po kolei. Podstawowe argumenty za SUV-em? Są dość oczywiste. Wyżej się siedzi, łatwo się wsiada. Instalowanie dzieci w fotelikach nie wymaga nadwyrężania pleców. Wyższa pozycja za kierownicą wielu kierowcom daje większe poczucie bezpieczeństwa, często – dobrą widoczność we wszystkich kierunkach. Duży bagażnik o regularnych kształtach zmieści cały wakacyjny ekwipunek, zwiększony prześwit pozwoli bez stresu pokonywać wysokie krawężniki i bez problemu dojeżdżać w miejsca, o jakich zwykłe kombi lub hatchback często może jedynie pomarzyć. Szczególnie jeśli wybierzemy model z napędem na obie osie.
No i jeszcze jedna ważna kwestia: otóż duże SUV-y – ze względu na swoją masywną konstrukcję – zazwyczaj zapewniają też ponadprzeciętnie wysoki poziom bezpieczeństwa. No i często można w nich liczyć na możliwość przewiezienia nawet do siedmiu osób – trzy rzędy foteli. Duże rodziny lubią to. A jaki model wybrać? Jeśli ma być wygodnie, bezpiecznie, komfortowo i ze stylem, to… pierwsza propozycja nasuwa się w zasadzie sama.
Jaki duży SUV rodzinny wybrać?
To nowe Volvo XC90. Czyli nasza propozycja dla tych, którzy szukają czegoś z napędem spalinowym lub hybrydowym. Duży szwedzki SUV właśnie przeszedł poważną modernizację, więc nadal z powodzeniem może rywalizować w tym wymagającym segmencie.
Nowy przód inspirowany modelem EX90 prezentuje się całkiem zgrabnie, tak samo zresztą jak nowe tylne światła. W kabinie czeka nowa wersja znanego już systemu multimedialnego opartego na oprogramowaniu od Google’a. Pojawiły się też nowe, błyszczące materiały wykończeniowe, do wyboru mamy trzy bazowe wersje wyposażenia – Core, Plus i Ultra.
Silniki? Dostępne będą dwa: miękka hybryda (B5) oraz hybryda typu plug-in (T8). XC90 w odmianie B5 rozwija 250 KM z doładowanego silnika benzynowego (plus 14 KM z „elektryka”), natomiast T8 oferuje dodatkowo akumulator o pojemności 18,8 kWh (brutto) oraz silnik elektryczny o mocy 145 KM – moc systemowa to imponujące 455 KM. Każdy z wariantów przekazuje moc na wszystkie cztery koła za pośrednictwem ośmiobiegowej automatycznej skrzyni biegów, z tym że w B5 mamy klasyczny układ haldex, zaś w T8 –eAWD. Czyli moc na tylną oś przekazuje silnik elektryczny.
Przestronny SUV dla rodziny 2+3
Dobra wiadomość dla rodzin 2+3 jest też taka, że w drugim rzędzie siedzeń bez problemu zmieścimy trzy foteliki: dwa skrajne można zamocować za pomocą uchwytu Isofix, zaś środkowy – pasami bezpieczeństwa. Co ciekawe, obok odmian 5- i 7-miejscowych nowe Volvo XC90 dostępne jest także w wersji 6-osobowej – mamy tu po dwa niezależne fotele w każdym rzędzie i bardzo wygodny dostęp do siedzeń trzeciego rzędu. Marzenie rodziny 2+3? Na pewno. Nowe XC90 T8 w konfiguracji pięciomiejscowej dodatkowo oferuje bagażnik o pojemności nawet do 650 l. Chyba wystarczy.
Zawieszenie? Albo z amortyzatorami FSD (frequency selective damping; automatycznie dopasowują siłę tłumienia do nawierzchni) albo z miechami pneumatycznymi. Jednym słowem – będzie komfortowo, i to niezależnie od wersji. I gdy będziesz spokojnie sunąć w stronę celu, możesz podziwiać zastosowane w kabinie drewno, możesz cieszyć się subtelnym oświetleniem nastrojowym i wszechogarniającą ciszą. Albo muzyką z topowego układu audio od Bowers & Wilkins. Czujesz się komfortowo i poruszasz się bez wysiłku. Nawet po długiej trasie wysiadasz z XC90 niemal całkowicie wypoczęty – i właśnie o to tu chodzi. Całości dopełniają najnowsze systemy wspomagające i bezpieczeństwa, wśród których wymienić warto m.in.: Lane Keeping Aid i Lane Departure Warning, system odczytujący znaki drogowe, system antykolizyjny Oncoming Lane Mitigation i matrycowe lampy LED (dostępne w standardzie).
No dobrze, a jeśli nie napęd spalinowy, to może elektryk? I z tym problemu nie będzie, bo dla rodzin poszukujących dużego i bezemisyjnego SUV-a nie ma wielu lepszych opcji niż nowe Volvo EX90. Mamy tu wszystkie zalety znane z XC90 (styl, komfort, ilość miejsca), a do tego – najnowocześniejszy napęd elektryczny i absolutnie topowe rozwiązania stosowane w tej chwili w modelach marki Volvo.
Napęd? Obecnie do wyboru mamy trzy wersje mocy: 279 (Single Motor), 408 (Twin Motor) i 517 KM (Twin Motor Performance). Maksymalna moc ładowania prądem stałym to w każdym wypadku nawet do 250 kW, zaś zmiennym – 11 kW. Bateria ma 111 kWh (brutto), z zasięg wynosi wg WLTP – 580-585 km (wersje Twin Motor).
W porównaniu do XC90 ma nieco bardziej opływowe nadwozie. Dzięki temu może pochwalić się świetnym – jak na swoją klasę – współczynnikiem oporu powietrza wynoszącym zaledwie 0,29.
Detale? Proszę bardzo – niemal idealnie gładka linia szyb (słupki praktycznie nie wystają poza obrys nadwozia), klamki zlicowane z karoserią, a także aerodynamiczne felgi w rozmiarach 21 lub 22 cali, zaprojektowane z myślą o redukcji zawirowań powietrza. Z przodu nadal znajdziemy charakterystyczne światła do jazdy dziennej w kształcie litery „T” – to oczywiście ukłon w stronę młota Thora. Ale same reflektory to już technologia rodem z przyszłości – nowe lampy HD Pixel LED mają niespotykaną dotąd precyzję oświetlenia, nawet w trudnych warunkach.
Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu!
I wreszcie kwestia kluczowa dla Volvo – bezpieczeństwo. EX90 ma szansę stać się najbezpieczniejszym samochodem świata. Auto zostało wyposażone w najnowsze rozwiązania technologiczne, w tym lidar zamontowany w wypukłości dachu tuż nad przednią szybą. Choć ta technologia jest już znana, w motoryzacji wciąż pozostaje nowinką – działa podobnie jak radar, ale zamiast fal radiowych korzysta z lasera.
Do tego dochodzi cały zestaw czujników: 8 kamer, 5 radarów i 16 sensorów ultradźwiękowych, które pozwalają systemom pokładowym dostrzegać przeszkody nawet z odległości 250 metrów, niezależnie od warunków. Mniejsze obiekty – np. ciemne lub niskie – mają być wykrywane z 120 metrów. Całość obejmuje pełny, 360-stopniowy obraz otoczenia. EX90 oferuje też rozbudowany pakiet systemów wsparcia kierowcy, dzięki którym auto osiąga trzeci poziom autonomii. W drugim rzędzie siedzeń – tak jak w XC90 – zmieścimy obok siebie trzy foteliki dziecięce.