Cierpliwość do dziecka

Nie istnieją mamy doskonałe. Mimo wielu starań i wysiłków, każdej z nas zdarza się popełniać błędy wychowawcze. Pojawia się zmęczenie, frustracja, gorsze samopoczucie i wówczas wybuchamy na niewinne dziecko. Zdarza się czasem tak, że sam szkrab wyprowadza nas z równowagi, nie reagując na czterdzieste upomnienie, trzydziestą prośbę i piętnasty zakaz. By mieć cierpliwość do dziecka, trzeba też wykazać się cierpliwością do samego siebie. Skąd ją czerpać?

1. Trudy rodzicielstwa

Czego rodzice nie powinni mówić przy dzieciach? zobacz galerię
Czego rodzice nie powinni mówić przy dzieciach? 9 zdjęć

Rodzicielstwo to przywilej, ale i obowiązek. Bycie mamą czy tatą wiąże się z mnóstwem radości, szczęścia, kiedy obserwuje się małe sukcesy własnego szkraba, i to, jak szybko rozwija się na naszych oczach. Bycie rodzicem nie jest jednak wolne od niepokojów, lęków, zmęczenia i frustracji. Każdej mamie zdarza się stracić cierpliwość do własnego dziecka. Ma się wtedy wszystkiego dość i najchętniej zrezygnowałoby się na jakiś czas z pełnienia funkcji rodzica 24 godziny na dobę. Oczywiście nie da się tego zrobić. Kiedy nasza pociecha zaczyna mówić, słyszymy niemal bezustannie kierowane pod adresem rodzica pytania, prośby i roszczenia. Na początku roztkliwiamy się nad rozkosznym dzieckiem i jego nieporadną polszczyzną, by w perspektywie długofalowej wkurzać się i złościć na sam dźwięk jego głosu.

Zobacz film: "Rodzice dzieci z ADHD pierwsze kroki"

Nawet najbardziej cierpliwa mama marzy, by maluch zamilkł przynajmniej na 10 minut. Czasem nasza umiejętność zachowania spokoju zostaje wystawiona na próbę, kiedy dziecko nie reaguje na nasze upomnienia, nakazy i zakazy. Maluch histeryzuje, kiedy nie może od nas czegoś wyegzekwować albo reaguje dziecięcym buntem w sytuacji odmowy na jego prośbę. Jak długo można być oazą spokoju? Jak długo prosić, błagać, upominać, grozić, wysłuchiwać próśb? Mamy wiedzą najlepiej, że można długo być cierpliwym, ale czasem już nerwy same puszczają i mimo składanych sobie obietnic, wymierzamy klapsa dziecku w nadziei, że się uspokoi. Klaps jednak nie tylko nie załatwia sprawy, ale wzbudza w rodzicu poczucie winy i świadczy o porażce wychowawczej.

Żaden maluch nie jest grzeczny i posłuszny 24 godziny na dobę. Dziecko potrafi dać w kość. Podobnie jak dorosły, ma lepsze i gorsze dni, dobre i złe samopoczucie. Płacze, marudzi, kaprysi, domaga się bezustannej uwagi, wzbudzając w rodzicach skrajne uczucia – z jednej strony, chęć pomocy, okazania zrozumienia i wsparcia, z drugiej – chęć pozbycia się go lub uciszenia. Z jednej strony, miłość rodzicielska, z drugiej strony, słabość, złość i brak cierpliwości. Jak pogodzić mieszankę sprzecznych emocji?

2. Jak być cierpliwym rodzicem?

Na początku trzeba określić, co wytrąca cię z równowagi. Może twoja wrodzona nerwowość, może bezsilność, brak umiejętności radzenia sobie z domagającym się ciągłego zainteresowania szkrabem albo rozczarowanie w związku z twoimi wygórowanymi oczekiwaniami? A może wcale nie denerwuje cię samo dziecko, ale twoja sytuacja życiowa – konieczność ciągłej opieki nad malcem, brak czasu dla siebie, na rozrywki, brak wsparcia ze strony partnera, przymus wykonywania nudnych obowiązków domowych?

Może twoje rozdrażnienie i brak cierpliwości do dziecka nakłada się na twoje niewyspanie, zmęczenie, zaganianie, konieczność łączenia roli matki i roli pracownika, brak czasu na odpoczynek, relaks, spotkania z przyjaciółmi? Kiedy dokładniej przyjrzysz się powodom niecierpliwości i zdenerwowania, łatwiej ci będzie wypracować sposoby rozwiązania. Jak radzić sobie z trudami rodzicielstwa? Najlepiej dzielić obowiązki rodzicielskie z partnerem. Móc wypłakać się w jego rękaw, wyżalić, poprosić o wsparcie lub zastąpienie na jakiś czas, kiedy czujemy, że nie damy dłużej rady. O opiekę nad dzieckiem można też poprosić babcię, dziadka albo chociażby porozmawiać z przyjaciółką, która wysłucha i podniesie na duchu.

Trzeba mieć świadomość, że nie ma mam idealnych, że każda mama przechodzi kryzysy, ma dość. Warto dać sobie prawo do porażek, odczuwania zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji – złości, frustracji, bezsilności. Ważne, by umieć te uczucia wyrażać w sposób konstruktywny. Zamiast krzyczeć na dziecko albo bić je, lepiej wyjść do drugiego pokoju, uspokoić się, pooddychać głęboko 10 minut i wrócić do sytuacji. Można też negatywną energię spożytkować, biegając, pływając albo ćwicząc na siłowni. Dobrze też nauczyć malca, że każdy potrzebuje chwili dla siebie i swojej prywatnej przestrzeni – jest więc czas na wspólne zabawy z dzieckiem, lepienie plasteliną, czytanie bajek, ale jest też czas dla mamy i samotną zabawę.

Bezustannie koncentrując się na szkrabie, wysyłamy komunikat, że jest najważniejszy, że rodzic nie ma prawa być zmęczony, że musi ciągle przejawiać zainteresowanie i kierować na niego uwagę. Wówczas kształtuje się w dziecku postawę roszczeniową i można je nieświadomie rozpieścić. Aby być cierpliwym do dziecka, należy być też cierpliwym do siebie samego. Dawać sobie prawo do zmęczenia i odpoczynku. Znajdować czas dla malucha, ale nie zapominać o czasie dla siebie, potrzebnego do regeneracji sił. Wówczas jest szansa, że znajdzie się równowagę w byciu rodzicem i zachowa rozsądne proporcje między satysfakcją z bycia mamą lub tatą a poczuciem niewydolności wychowawczej.

6 toksycznych stylów wychowywania dzieci
Dziecko mnie nie słucha

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.