Willow cierpi na obrzęk limfatyczny. Walka o sprawność dziewczynki trwa

28-letnia Karen Diamond z Gateshead zauważyła na nodze swojej córki, Willow, guza.

Zaniepokojona od razu udała się do lekarza.

Kiedy z ust medyka padło pytanie, czy ktoś całował małą Willow, Karen była przerażona.

"Myślałam, że ktoś zaraził ją opryszczką. Zaniemówiłam" – wspomina Karen.

Nogi dziewczynki w miejscu występowania guza zaczęły puchnąć. Lekarze rozpoczęli badania.

Zobacz także: Pocałunek śmierci. Wirus opryszczki może zabić noworodka

Dorota Mielcarek

1 z 4Obrzęk limfatyczny

Obraz
© Facebook

Po kilku testach stwierdzono, że Willow cierpi na obrzęk limfatyczny, czyli stan, w którym nogi puchną, ponieważ gromadzi się w nich płyn. Choroba rzadko występuje u tak małych dzieci.

Obrzęk limfatyczny dziewczynki był bolesny, ograniczał jej mobilność, a także powodował, że oddawała krwawe stolce.

"Byliśmy przerażeni. Will miała wówczas dwa miesiące" – wspominają rodzice Willow.

Ale po dalszych badaniach zdiagnozowano obrzęk limfatyczny obu nóg, jelita i okolicy odbytnicy.

2 z 4Masaż limfatyczny

Obraz
© Facebook

Mama Willow codziennie masuje córkę, aby zmniejszyć obrzęk.

Manualny masaż limfatyczny ma na celu przyspieszenie odprowadzania chłonki. Jest to specjalna technika masażu, która niewiele ma wspólnego z tym tradycyjnym.

Jej stosowanie wymaga ścisłej znajomości anatomii układu limfatycznego. Mama Willow przeszła szereg szkoleń.

Masaż zbyt silny i prowadzony w nieodpowiednich kierunkach może przyczynić się do pogorszenia stanu zdrowia pacjenta.

3 z 4Walka o sprawność

Obraz
© Facebook

Poza masażami rodzice dziewczynki testują różne terapie i organizują wiele imprez, aby zebrać fundusze na dalszą rehabilitację córki.

Dziewczynka musi chodzić w uciskających ubraniach i przestrzegać specjalnej diety.

"Jest naszym oczkiem w głowie. Staramy się, aby nie zachorowała, bo nawet katar przy obrzęku limfatycznym może być niebezpieczny" – powiedziała pani Diamond.

Zobacz także: Masaż nóg

4 z 4"Bycie innym nie jest straszne"

Obraz
© Facebook

Na obrzęk limfatyczny nie ma lekarstwa, a nóżki małej Willow są bardzo opuchnięte. Mimo to rodzice patrzą w przyszłość z optymizmem.

"To jak wygląda Willow i inne osoby z obrzękiem nie określa ich. To wspaniali ludzie, choć wyglądają inaczej niż my"– zapewniają rodzice dziewczynki.

Oboje przyznają, że będą musieli nauczyć córkę, że wygląd nie jest żadną wartością, a bycie innym, nie jest takie straszne, jak się wydaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: WP Parenting
Wybrane dla Ciebie