Najlepsze jajka to te zniesione przez wolne kury. Nie klatkowe, które ani trawki, ani słoneczka, ani tym bardziej robaczka na oczy nie widziały. Ale skąd wziąć takie rarytasy? Idealnym rozwiązaniem jest osoba mieszkająca na wsi, hodującą swoje własne kury, ewentualnie ktoś, która do tej osoby dostęp posiada. Jeśli nie dane nam jest poszczycić się takimi znajomościami, pozostaje szukanie jaj oznaczonych cyferką 0 albo 1, a w najgorszym razie 2. Tylko jak tego dokonać, skoro na wszystkich wymalowana jest trójka? Oznacza ona jajka znoszone przez kury na akord, bez wychodzenia z klatek. Szkoda. Na szczęście nie oznacza to, że nie możemy jeść tych jaj. Jak najbardziej możemy, pamiętajmy jednak, że nie będzie to dokładnie to samo.