Wygodne matki. Dlaczego macierzyństwo powinno być na receptę?
Wciąż słyszymy lub czytamy o sytuacjach, w których znalazły się dzieci przez nieuwagę lub lekkomyślność rodziców. Zgubiony czterolatek w galerii handlowej, dziecko śpiące w foteliku na parkingu, czy dwulatek spędzający kilka godzin dziennie przed telewizorem lub tabletem. Szokujące są także pytania publikowane w mediach społecznościowych przez mamy szukają porady, np. czy mogą dziecku podać hydroksyzynę, aby poszło spać, bo już są zmęczone, albo czy mogą zostawić na dwie godziny śpiącego niemowlaka w łóżeczku, aby wyskoczyć na imprezę. Niestety nie są to sytuacje wymyślone na potrzeby artykułu, a rzeczywistość wielu kobiet, które z jakichś powodów niedojrzały do roli, w której się znalazły.