Ośmiomiesięczny Piotruś czeka na rodziców. "Robimy, co możemy, żeby znaleźć mu rodzinę"
- Pół dnia spędza w sali zabaw. Nie można go stamtąd wyciągnąć. Zaraża śmiechem, zaczepia, wpatruje się wielkimi brązowymi oczami - opowiada WP Parenting Agata Chmiela, wychowawczyni z ośrodka preadopcyjnego Tuli Luli w Łodzi, trzymając w ramionach Piotrusia. Według przepisów już za cztery miesiące nie będzie mógł być z Agatą i innymi ciociami, które dobrze zna. Trafi do domu małego dziecka. Chyba, że stanie się cud.